Opowiastki
Oferta specjalna -25%

Drugi List do Koryntian

0 opinie
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 59,90 PLN
Wyczyść

„Babcia”

Niemal każdego dnia na ławce obok drewnianej chatki, przy ulicy Stromej w Zakopanem, siedzi pewna starsza, tęga, wsparta na lasce Góralka. Na widok przechodzących znajomych maluje się na jej twarzy dobrotliwy, niemal babciny uśmiech. Ma ona w sobie tyle ciepła i dobroci, że wiele osób nazywa ją Babcią.

Kiedy przez kilka dni ławeczka stała pusta, niektórzy zastanawiali się, czy aby Babcia nie choruje, a może już nie żyje. Ulica Stroma stała się bez Niej jeszcze bardziej stroma i smutna. Nawet majaczące we mgle góry nie miały już swojego dawnego ciepła, nie zachęcały z właściwą sobie gościnnością do zanurzenia się w ich monumentalnych objęciach. Jakaż była radość wszystkich, gdy któregoś z kolei popołudnia znów ujrzeli na prostej, belkowej ławeczce znajomą, babciną sylwetkę. Poznawała ich, rozświetlając swoim uśmiechem wszystkie trapiące ich smutki, znów wymieniali bardzo ciepłe słowa pozdrowienia. Ponownie, jak dawniej, zapanowała na ulicy Stromej atmosfera niezwykłej serdeczności.

Czasem dobrze jest wiedzieć, że gdzieś, obok nas, żyje taka właśnie obca, lecz bliska nam Osoba.

Zegarek

Szedłem główną ulicą miasta. Mijałem rozświetlane promieniami słońca witryny ekskluzywnych sklepów, ludzi spieszących w sobie tylko znanym kierunku. Na poboczach raz po raz zatrzymywały się bardziej lub mniej eleganckie samochody.

Przystanąłem koło kiosku z kasetami. Z kąta między kioskiem a ścianą jednego ze sklepów przyglądała mi się z zaciekawieniem skromnie ubrana dziewczynka o lekko usmolonej twarzy. Po chwili nieśmiało podeszła do mnie i spytała:

—  Przepraszam pana, która jest godzina?

Odchyliłem rękaw kurtki i pokazałem jej zegarek.

—  Ale ja jeszcze nie znam się na zegarku.
—  Jest za dwadzieścia pięć druga — odpowiedziałem, starając się tym samym naprawić nieco niezręczną sytuację. Dziewczynka podziękowała, jednak nadal nie ruszyła się z miejsca. Po chwili, spuściwszy głowę, wyszeptała niemal niesłyszalnym głosikiem:
—  Niech pan mi da na bułkę.

Opowiastki
Paweł M. Nawrocki

urodzony w 1965 r. – absolwent kulturoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim, w czasie studiów członek Niezależnego Zrzeszenia Studentów, członek „Rodziny Katyńskiej”, publikuje w prasie lokalnej, ogólnopolskiej i polonijnej, obecnie bezrobotny (w dużej mierze z powodu niepełnosp...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze