Historie florenckie
fot. markus spiske / UNSPLASH.COM
Oferta specjalna -25%

Ewangelia według św. Jana

0 votes
Wyczyść

Palazzo Medici Riccardi na obecnej Via Cavour (kiedyś Via Larga) był pierwszą siedzibą Medyceuszów we Florencji. Mieści się tam słynna kaplica z przepięknymi freskami Benozza Gozzolego, przedstawiającymi orszak Trzech Króli.

Tym, którzy będą we Florencji w pierwszej połowie sierpnia, polecam małą wystawę w tymże pałacu, dedykowaną oficjalnej wizycie, którą w 1709 roku król Danii Fryderyk IV złożył Wielkiemu Księciu Toskanii Cosimie III Mediciemu.

Wystawa zatytułowana „La tavola racconta… dal nettare degli dei alla cioccolata del re” („Stół opowiada… od boskiego nektaru do królewskiej czekolady”) powstała na bazie dokumentów i manuskryptów znajdujących się w Bibliotece Riccardiana oraz przedmiotów codziennego użytku pochodzących z różnych prywatnych kolekcji.

***

Fryderyk IV spędził we Włoszech cztery miesiące, najpierw od końca grudnia 1708 roku do 5 marca 1709 w Wenecji, gdzie wziął udział w zabawie karnawałowej. Do Florencji przyjechał 15 marca i został przez miesiąc. Nie było to łatwe ani dla Wielkiego Księcia, ani dla rodów florenckich, które co wieczór musiały organizować dla króla wielkie przyjęcia z tańcami. Najbardziej spektakularny bal odbył się właśnie w Palazzo Medici Riccardi 25 marca. Cały pałac oświetlono – dzięki ogromnej ilości pochodni i świec oraz luster, które odbijały ich światło, było jasno jak za dnia. Wszystkie pokoje zostały udekorowane pięknymi, kosztownymi, jedwabnymi obiciami z adamaszku oraz arrasami. Orkiestra liczyła 48 muzyków ze znanym wirtuozem Antoniem Veracinim na czele.

W wielkiej sali ozdobionej freskami Luca Giordana przygotowano słodki poczęstunek, który się składał z ciast i ciasteczek, suszonych i kandyzowanych owoców, migdałów i pistacji w cukrze, marcepanu, napojów orzeźwiających i sorbetów, ale także bardzo modnych wówczas gorących napojów – kawy, herbaty i czekolady. Kronika wydarzeń podaje również pewien ciekawy szczegół:

„Markiz Riccardi tak pragnął, by wszystko było wspaniałe i wyjątkowe, że kazał posrebrzyć miotłę, która służyła do zamiatania sali po serwowaniu słodyczy”.

***

Rodzina Riccardich to dziwna familia, która pojawiła się niczym meteor na florenckim niebie. Praktycznie nieznani do końca XVI wieku, zdobywają w ciągu paru pokoleń ogromną fortunę na handlu jedwabiem oraz bankowości, a w konsekwencji znaczne wpływy polityczne. W połowie XVII wieku wykupują od Medyceuszów ich pałac na Via Larga (a więc historyczną kolebkę rodu do czasu, gdy już jako władcy Florencji i Toskanii zamieszkali w Palazzo Pitti) i tam prowadzą ogromne prace renowacyjne, angażując sławnych architektów, takich jak Giovanni Battista Foggini oraz malarzy – np. Lucę Giordana. Przy okazji dobudowują osobne skrzydło, by umieścić pokaźną kolekcję książek i manuskryptów stworzoną w XVI wieku przez Riccarda Romola Riccardiego, a wzbogaconą, w połowie XVII wieku, dzięki temu, że Francesco Riccardi zawarł związek małżeński z Cassandrą Capponi, która wniosła jako posag bibliotekę swego ojca Vincenzia, ucznia Galileusza, uczonego i literata.

Przełom XVII i XVIII wieku to apogeum fortuny Riccardich.

Stare włoskie przysłowie mówi „L’unione fa la forza” (W jedności siła) i to właśnie w braku jedności wśród członków familii historycy dopatrują się przyczyn szybkiego upadku rodzinnej fortuny.

W 1752 roku majątek zostaje podzielony między braci Vincenzia, Bernardina, Gabriella i Francesca, wnuków Francesca i Cassandry, którzy nie potrafią współpracować i w efekcie cała rodzina traci tę wewnętrzną gospodarczą witalność, która charakteryzowała ją w ciągu poprzednich dwustu lat.

Bogactwo opiera się już wówczas wyłącznie na posiadłościach ziemskich, z których rodzina Riccardich nie potrafi osiągnąć istotnych dochodów, natomiast przyzwyczajona do wydawania pieniędzy czyni to nadal bez opamiętania. Zaczyna się więc wyprzedaż ziemi i nieruchomości. W 1810 roku pozbyto się pałacu na Via Larga – wyrazu i świadectwa potęgi rodziny. Rozproszeniu uległa cała kolekcja artystyczna, a w 1813 roku na sprzedaż została wystawiona także biblioteka, wykupiona przez miasto, dzięki czemu do dziś dnia zachowała swoją integralność.

Ostatni przedstawiciel rodziny Riccardich, Giuseppe, pogrążony w spirali długów „preso da frenesia si annego‘ nel Po presso Torino la sera del 25 gennaio 1847” („kompletnie oszalały utopił się w rzece Pad nieopodal Turynu, wieczorem 25 stycznia 1847 roku”).

Rzec by się chciało: Sic transit.

Historie florenckie
Tessa Capponi-Borawska

urodzona 3 marca 1959 r. we Florencji – ukończyła studia historyczne na tamtejszym uniwersytecie, do Polski przyjechała w 1983 roku, przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Od wielu lat publikuje w „Twoim...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze