Czas seksualnego milczenia
fot. marcus lenk 8WAfxlO / UNSPLASH.COM

Czas seksualnego milczenia

Bez czystości zachowanej przed ślubem bardzo trudno jest uzasadnić sens kościelnego małżeństwa.

Po otwarciu dobrego czerwonego wina należy chwilę poczekać, zanim się je wypije. By straciło nieprzyjemną ostrość i nabrało pełni smaku, musi jakiś czas oddychać. Jeśli chce się doznać bogactwa bukietu winorośli, należy się powstrzymać przed rozlaniem trunku do kieliszków i natychmiastowym zaspokojeniem pragnienia. Najlepiej przelać je do dekantera, by poszerzyć powierzchnię, dzięki której napój będzie mógł się napowietrzyć, a zarazem oddzielić osad znajdujący się na dnie butelki od krystalicznego nektaru. Znawca win wie, że zwłoka się opłaci, bo dzięki czekaniu zakosztuje wszelkich walorów, dajmy na to, brunello di Montalcino. Powstrzymuje się, by zyskać. 

Podobnie ma się sprawa z czystością przedmałżeńską. Powstrzymanie się od współżycia przed ślubem jest motywowane zdobyciem czegoś więcej niż całej gamy doznań związanych z aktem seksualnym. Jakiego typu to zysk? Od razu odrzućmy dość popularne twierdzenie, że chodzi o udane małżeństwo. Czystość przedmałżeńska, jak i jej brak nie gwarantują udanego małżeństwa. Kilka miliardów ludzi nie tylko współżyje przed ślubem, ale żyje w ogóle bez ślubu sakramentalnego (chociażby dlatego, że nie są chrześcijanami) i w niewielkim stopniu na powodzenie ich związków wpływa wstrzemięźliwość seksualna lub jej zaniechanie. Zacznijmy zatem od początku. Kieliszek dobrego wina może być pomocny w trakcie lektury. Nie ze względu na wyjątkowo mętny wywód, ale dla rozluźnienia, by temat przyjąć z większą otwartością niż zazwyczaj, gdy ma się do czynienia z księdzem pouczającym wiernych o zasadach związanych z szóstym przykazaniem.

Romantyczny dodatek?

Małżeństwo jest czymś naturalnym. Znają je wszystkie lub prawie wszystkie kultury świata. Zazwyczaj też zawarciu małżeństwa towarzyszy obrzęd sprawowany wobec jakiegoś duchowego lub społecznego autorytetu: wodza, druida, szamana, kapłana czy urzędnika. Dwoje ludzi deklaruje wobec siebie i społeczności, że odtąd będą dzielić życie na przyjętych zasadach i że zobowiązują się do wzajemnej wierności. Tradycyjny model małżeństwa przez wieki był nierozdzielnie związany z podkreślaniem wartości dziewictwa. Było znakiem, że dane osoby są swoimi wyłącznymi partnerami. Nawet w modelach wielożeństwa obowiązywały określone normy, w ramach których nierzadko pierwsza żona cieszyła się szczególną pozycją w rodzinie i różnymi przywilejami, a zachowanie dziewictwa było nie mniej wa

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się