Antychryści, bobry i kastraci
fot. maria p / UNSPLASH.COM

Herezja rodzi się wtedy, gdy teolog nie chce używać rozumu albo jest pyszny. Wtedy korzysta z rozumu nie do zrozumienia wiary, tylko do odpierania poglądów przeciwnika.

Maciej Müller: Mówi się, że historię piszą zwycięzcy. Czy to znaczy, że gdyby w odpowiednim momencie dziejowym przewagę zyskali arianie albo manichejczycy, bylibyśmy dziś arianami albo monofizytami, a herezją nazywalibyśmy to, co dzisiaj uznajemy za doktrynę?

Damian Mrugalski OP: Trzymałbym się przekonania, że historię pisze Duch Święty. To cud, że nasza wiara wygląda właśnie tak, jak wygląda. Przez Kościół przetoczyło się tyle sporów, na doktrynę chcieli wpływać imperatorzy – ale nie przyniosło to trwałych szkód. To, co nie było z Ducha Świętego, nie ostało się.

Cofnijmy się do Kościoła pierwotnego, nieposiadającego jeszcze Magisterium. Ksiądz Marek Starowieyski opisuje go jako „Kościół wielkiej improwizacji w dziedzinie doktryny, moralności, instytucji, liturgii”. Taka wspólnota, jeszcze niehierarchiczna, wydaje się bezbronna wobec herezji, które pojawiły się bardzo szybko, bo przecież czytamy o nich już w Dziejach Apostolskich i w Listach.

Uporządkowanej ortodoksji faktycznie nie było, ale hierarchia istniała od samego początku. Z Dziejów Apostolskich wiemy, że Paweł ustanawiał biskupów, czytamy też o diakonach i prezbiterach. I to właśnie dzięki temu Kościół był w stanie uporać się z herezjami. Nie zgodziłbym się z opinią, że był bezbronny. Chrześcijanie mieli przecież Pismo Święte i mogli liczyć na asystencję Ducha Świętego. Natchnieni Duchem prezbiterzy i biskupi wyczuwali, że pewne poglądy stanowią zagrożenie dla wiary. Choć z pewnością do 325 roku, kiedy to w Nicei odbył się pierwszy sobór i zaczęto formułować dogmaty, w Kościele panował o wiele większy pluralizm niż dzisiaj.

Ale jak daleko ten pluralizm mógł sięgać, żeby nie przekroczyć granic herezji? I czego mógł dotyczyć?

Nie istniał na przykład wspólny ryt celebracji Eucharystii. Różne też były daty obchodzenia świąt, w tym Wielkiejnocy. Różnie wyglądała sprawa celibatu duchowieństwa. Funkcjonowały rozmaite poglądy dotyczące sakramentu pokuty: niektórzy biskupi uważali, że nie ma innego odpuszczenia grzechów jak przez chrzest, inni, że chrześcijan, którzy podczas prześladowań wyrzekli się Chrystusa, należy dopuszczać do Eucharystii po odbyciu pokuty.

Nie dostrzegam jednak większego pluralizmu, kiedy przyglądam się temu, w jaki sposób walczono z heretykami, widzę natomiast radykalizm. Weźmy przypadek doketystów – nawróconych na chrześcijaństwo platoników, według których Chrystus nie miał prawdziwego ciała. O ich istnieniu dowiadujemy się z Listów św. Jana, który stwierdza, że „wielu pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim. Taki jest zwodzicielem i Antychrystem” (2 J 1,7). Te same mocne słowa powtarza kilkanaście lat później św. Polikarp, który w Liście do Filipian podkreśla: „Kto nie uznaje świadectwa krzyża, jest po stronie diabła. Kto przekręca słowa Pana po swojemu i mówi, że nie ma ani zmartwychwstania, ani sądu, jest pierworodnym synem Szatana”.

Ciężka artyleria. W słowach nie przebierano…

O tak! Święty Ireneusz walczący pod koniec II wieku z herezją gnostyków, opowiada historię, którą przekazał mu Polikarp: Świ

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 4,90 PLN
Wyczyść

Zaloguj się

Antychryści, bobry i kastraci
Damian Mrugalski OP

urodzony w 1978 r. – dominikanin, doktor teologii i nauk patrystycznych, historyk idei. Wykładowca teologii, filozofii starożytnej i greki w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie ora...

Antychryści, bobry i kastraci
Maciej Müller

urodzony w 1982 r. – studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i dziennikarstwo w Wyższej Szkole Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera. W „Tygodniku Powszechnym” odpowiedzialny za dział „Wiara”. Współpracuje r...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze