Dziwne owoce
Patrzę na niespakowaną walizkę do Nowego Jorku, za kilka godzin odlot. Myślę o tym, jak wiele się zmieniło, odkąd podróżowałam tam po raz pierwszy. Tam, do Wielkiego Jabłka, miasta marzeń, tego, które ponoć nigdy nie śpi, ale pozwala urzeczywistniać najwspani...