Elżbieta Wiater o książce „Największy skarb. Rzecz o Eucharystii”, Jacek Salij OP

Elżbieta Wiater o książce „Największy skarb. Rzecz o Eucharystii”, Jacek Salij OP

Książka o. Jacka Salija na temat Eucharystii jest wyborem jego kazań i tekstów z lat 1990-2017, poświęconych bezpośrednio lub pośrednio tej kwestii.

Podzielono je na trzy grupy: pierwsze cztery teksty dotyczą Komunii św. jako Obecności i jako przemieniającego, przebóstwiającego daru, druga ich grupa opisuje naszą od-powiedź na to obdarowanie, wreszcie trzecia to pytania szczegółowe. Całość zamyka esej o Eucharystii jako darze Światła, który odebrałam jako podsumowanie i przypomnienie o wartości tego sakramentu.

O Komunii św. jako przemieniającej nas w Tego, którego przyjmujemy – parafrazując zdanie św. Augustyna, które oczywiście w tym tomiku się pojawia – przeczytamy głównie w spisanych kazaniach radiowych autora. Mowa w nich nie tylko o samej teologii Najświętszego Sakramentu jako realnego Ciała i Krwi Pańskiej czy skutkach jej spożywania, ale także o wartości adoracji i wspólnego uczestnictwa w ofierze Mszy św.

Część poświęcona ludzkiej odpowiedzi na Bożą hojność składa się nie tylko ze wskazań, na czym powinna ona polegać, ale także o korzeniach starotestamentowych liturgii jako ofiary, odpowiedzi na pytanie, czy ta ostatnia kategoria jest jeszcze zrozumiała dla współczesnego człowieka, wreszcie poznamy przykład postawy antyeucharystycznej. Ojciec Salij dotyka również kwestii grzech a przystępowanie do Stołu Pańskiego oraz skąd się bierze znudzenie podczas liturgii i jak je przezwyciężyć.

Pytania szczegółowe to w dużej mierze odpowiedzi na listy nadsyłane do miesięcznika „W drodze”. Autor długo prowadził tu rubrykę, w której odpowiadał na teologiczne dyle maty opisane w korespondencji. Część tych listów i odpowiedzi ukazała się potem w zbiorowych tomach poświęconych konkretnym tematom – większość umieszczonych tutaj nie była tak publikowana. Znajdziemy w tych listach pytania o to, jak uwierzyć w realną Obecność Chrystusa w konsekrowanych darach ołtarza, czemu w Kościele katolickim tak rzadko udziela się Komunii św. pod dwiema postaciami, o interkomunię między kościoła mi i wspólnotami protestanckimi, o przyczynę zaniechania praktyki przyjmowania Ciała Pańskiego tylko na czczo (czyli rezygnacji z postu eucharystycznego), a także… czemu Kościół nie wyświęca kobiet. Omówione zostają również takie tematy, jak komunia na rękę oraz Pierwsza Komunia dziecka niepełnosprawnego intelektualnie, a także to, jak rozumieć obietnicę, że osoba, która odbyła praktykę dziewięciu pierwszych piątków, z pewnością dostąpi zbawienia i to nawet jeśli później odeszła od wiary.

Podczas lektury zapoznamy się nie tylko z refleksjami autora, ale także szerokim wy borem tekstów biblijnych oraz należących do Tradycji, a napisanych przez Ojców i Doktorów Kościoła, za pomocą których autor buduje swoją argumentację. Jeśli to wskazane, o. Salij odwołuje się także do fragmentów liturgii wschodniej, nie brak również cytatów z dzieł ostatnich papieży. To daje dobre zakorzenienie w kontekście teologicznym i po zwala szerzej spojrzeć na poruszane tematy.


Nie do końca zgadzam się z mocnym stwierdzeniem autora, że podczas Ostatniej Wieczerzy nie było na stole paschalnego baranka. Z pewnością ewangeliści o nim nie wspominają, i ich milczenie rzeczywiście wskazuje na Chrystusa jako właściwą ofiarę, jednak to, że Pan poleca uczniom przygotować wieczerzę paschalną, a nie udziela im instrukcji, że ma się ona różnić czymś od pozostałych uczt (zob. Mt 26,17 i par-)» wskazuje, że mieli postąpić zgodnie z przepisami zawartymi w Księdze Wyjścia (por. Wj 12,1-28). Te zaś wyraźnie podają, że najważniejszym elementem tej uczy jest złożony w ofierze baranek. Tym samym też, moim zdaniem, przesadne jest stwierdzenie, że w Ewangeliach nie ma najmniejszej nawet wzmianki o tym, żeby Pan Jezus składał przepisane w Starym Testamencie ofiary. Zresztą brak tej praktyki od razu ściągnąłby na Niego uwagę całej społeczności i z pewnością byłby za to krytykowany przez swoich oponentów, takie-go zarzutu zaś oni nigdy nie stawiali.

Pozostając jeszcze przy krytycznych uwagach, chcę wspomnieć o słabej redakcji tekstu. Z treści kazań nie usunięto właściwych dla wypowiedzi ustnej powtórzeń i kilku dość kolokwialnych sformułowań, także zapis dużą/małą literą pojęć dotyczących Najświętszego Sakramentu nie zawsze jest zgodny ze wskazaniami słownikowymi dotyczącymi pisowni religijnej.

Nie odbiera to oczywiście wartości książce jako całości. Dla mnie osobiście szczególnie cenne jest przybliżenie wymiaru ofiarnego Mszy św. i rozbudowana argumentacja wskazująca na jego istotność. Cenne jest także gruntowne i wieloaspektowe omówienie kwestii wyświęcania kobiet, co współcześnie stanowi jeden z głównych tematów (pop)teologicznych dyskusji, więc dobrze mieć w zanadrzu sensownie skonstruowaną argumentację. Sporo do myślenia daje także tekst poświęcony tematowi postawy antyeucharystycznej, warto zajrzeć do książki, by przekonać się, czym ona jest według o. Salija i w jakiej pozostaje relacji do postawy eucharystycznej.

Właściwa temu autorowi, a bardzo dominikańska zdolność przekazywania w prosty sposób rzeczy skomplikowanych sprawia, że warto zajrzeć do tej książki. Przemawia ją za tym także poruszone tematy, w dużej mierze aktualne i obecne nawet w szerszej, pozakościelnej debacie. ®

Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy, Elżbieta Wiater

Jacek Salij OP, Największy skarb. Rzecz o Eucharystii