Szybki peeling i od razu będzie lepiej z pani duszą
fot. diego gonzalez / UNSPLASH.COM

Szybki peeling i od razu będzie lepiej z pani duszą

Polacy są jak Amerykanie, a nie jak Europejczycy – kochamy proste recepty i łatwo dajemy się na nie nabrać, co – mówiąc wprost – wiąże się z pewnego rodzaju ograniczeniem intelektualnym

Anna Sosnowska: Jak człowiek XXI wieku postrzega i traktuje swoje ciało?

prof. Tomasz Szlendak: Przychodzi mi na myśl metaforyka, której ludzie mający dziś dwadzieścia lat z całą pewnością nie pamiętają. Były kiedyś takie paskudne jeże z polietylenu, służące do wtykania długopisów, i ja ciało reprezentanta naszej kultury wyobrażam sobie jako takiego jeża, w którego powkładane są różnego rodzaju implanty czy inne pomagające mu funkcjonować rzeczy. Socjologia ciała pokazuje wyraźnie, że nie ma dziś człowieka, który składałby się w całości z naturalnych komponentów. Mamy przecież plomby w zębach albo już implanty dentystyczne, nosimy soczewki kontaktowe, tipsy, doczepki włosów.

W niektórych środowiskach standardem staje się także botoks czy silikon.

Czyli mówimy o chirurgii plastycznej, która w polskich metropoliach wyposaża panie w silikonowe piersi albo silikonowe usta. Stajemy się istotami hybrydalnymi, a nasze ciało to pole ciągłych ingerencji.

I jak się z tym czujemy?

Bardzo dobrze. Nauki społeczne przyglądają się temu, po jakim czasie ludzie traktują te zmiany jako własne, i okazuje się, że następuje to niezwykle szybko – właściwie już w momencie, kiedy przechodzą problemy o charakterze medycznym, gdy ustępuje ból i opuchlizna. Czyli z jednej strony ciało jest polem eksperymentów, a jednocześnie w coraz większym stopniu jest też rodzajem inwestycji i symbolem statusu.

Kiedyś nosiło się złote zęby.

A teraz te symbole statusu na poziomie ciała są przekazywane w o wiele bardziej subtelny sposób – im wyżej w hierarchii społecznej, tym subtelniej. Natomiast złote zęby byłyby mniej więcej w tym samym szeregu, co dziś złote łańcuchy albo ekstremalna cielesność, które pojawiają się na poziomie klasy ludowej. Jeżeli różnicę w ekspozycji ciała potraktuje pani jako pewien wskaźnik przynależności społecznej, to widać tu bardzo wyraźnie, że ostentacyjność cielesna i seksualność znajduje się tam, gdzie jest niski kapitał kulturowy. Natomiast im wyżej w hierarchii społecznej, im więcej pieniędzy i rozmaitych innych kapitałów, na przykład wykształcenia, tym trudniej rozpoznać, czy mamy do czynienia z kobietą 25-letnią czy 45-letnią.

Chyba że lekarzowi omsknął się nieco skalpel.

Ale takie sytuacje nie zdarzają się klasie wyższej, tam ingerencje chirurgiczne mają być niewidzialne dla niewtajemniczonych. Dziubek i usta wydęte na pół twarzy można natomiast zobaczyć u osób z gwałtownego awansu społecznego, np. u żon biznesmenów, którzy zaczynali od budki z hamburgerami.

Tej tendencji do coraz większego ingerowania w ciało zatrzymać się pewnie nie da. Jakie to może nam przynieść korzyści, a jakie zagrożenia?

Socjologia nie zajmuje się korzyściami, zajmu

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się

Szybki peeling i od razu będzie lepiej z pani duszą
Tomasz Szlendak

urodzony 1 marca 1974 r. – socjolog, profesor zwyczajny na Wydziale Filozofii i Nauk Społecznych UMK, dyrektor Szkoły Doktorskiej Nauk Społecznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Autor książek z dziedziny socjo...

Szybki peeling i od razu będzie lepiej z pani duszą
Anna Sosnowska

urodzona w 1979 r. – absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie Współpracowała z kanałem Religia.tv, gdzie prowadziła programy „Kulturoskop” oraz „Motywacja...