Cała prawda

Prz 8,22-31 / Rz 5,1-5 / J 16,12-15

Wielokrotnie Jezus mówił swoim uczniom o rzeczach, które nie mogły pomieścić im się w głowach. Nauczał, że jest pokarmem, który daje życie; że jest Synem Bożym; że ma umrzeć na krzyżu dla zbawienia wszystkich ludzi i zmartwychwstać dnia trzeciego. Chcieli odejść od Niego, zbyt trudna była ta mowa, by mogli dać jej wiarę. Słowa Jezusa wzbudzały nieustanne konflikty, dyskusje, niedowierzanie, nawet posądzano Go o chorobę psychiczną. Próbowano Go oskarżyć, ośmieszyć Jego naukę. Trudno posądzić Jezusa o to, że bał się mówić prawdę, że robił uniki i chował głowę w piasek. Chrystus z pewnością nie należał do tych, którzy uważają, że „najważniejsze, żeby było miło”. Ewangeliści zgodnie o tym zaświadczają: Chrystus był prorokiem, którego żywiołem była Prawda, a nie dyplomacja – brzydził się kłamstwem i pochlebstwem.

„Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie”. Dlaczego Jezus zatrzymuje się dzisiaj w połowie drogi i nie chce objawić uczniom „całej prawdy”? Jak niezwykła i poruszająca musi być ta „cała prawda”, skoro nieustraszony w bojach o prawdę Jezus nie ukazuje jej uczniom, gdyż jest ona dla nich jeszcze „nie do zniesienia” i tylko Duch może o niej mówić w sercach ludzi?

„Gdy zaś przyjdzie On, Duch prawdy, doprowadzi was do całej prawdy”. Rzeczywiście, trzeba „narodzić się z Ducha”, by „znieść”, przyjąć „całą prawdę” celebrowaną w dzisiejszej uroczystości. Wszystko, co należy do Boga Ojca, jest Syna, wszystko, co jest Syna, jest Ducha. Duch otoczy Syna chwałą, weźmie z Synowskiego i da nam. Bóg jest doskonałą wspólnotą Ojca, Syna i Ducha Świętego, odwiecznym Obdarowaniem i Miłością. Bóg Ojciec powierza samego siebie Synowi, Ten odwzajemnia się Ojcu całym sobą, Duch łączy Ich Obydwu jako Miłość i nieskończony Dar. Cały wszechświat, my wszyscy jesteśmy z tego Daru i z tej Miłości. Oto „cała prawda” i nie ma innej „całej prawdy” o świecie i nas samych. Jak trudno ją przyjąć, jak wiele potrzeba mozołu, wewnętrznego zmagania, by zrozumieć, że „na początku” był Dar i Miłość, tym bardziej, że ciągle brzmi nam w uszach głos „całej prawdy” tego świata, o bezsensie, smutku i samotności człowieka.

„Cała prawda”, którą głosi Duch Prawdy, jest inna. Nie przypadek, ironia losu czy kosmiczna katastrofa dała nam istnienie i życie, lecz miłość Ojca, Syna i Ducha Świętego, którą odwiecznie żyli, otworzyła się na nas, ogarnęła nas. Jesteśmy z Boga, który jest Trójcą, jesteśmy z Daru i Miłości.

Cała prawda
Mateusz Przanowski OP

urodzony w 1974 r. – dominikanin, doktor teologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Domi...