Jak zostać wolnym Polakiem

Jak zostać wolnym Polakiem

Oferta specjalna -25%

Ewangelia według św. Jana

0 opinie
|
Wyczyść
Dodaj do koszyka

Po pierwsze: uwierzyć w teorię zamachu.

Kto twierdzi, że w Smoleńsku nie dokonano zamachu, bo nie ma na to żadnych dowodów, jest prawdopodobnie rosyjskim agentem, wyborcą Platformy Obywatelskiej albo aspirującym pseudointeligentem z prowincji, podatnym na podłe manipulacje TVN-u. Jeśli ktoś uznaje, że teza o zamachu jest tylko jedną z możliwych, a najbardziej prawdopodobnym powodem katastrofy była błędna decyzja pilota o lądowaniu we mgle oraz mylne polecenia kontrolerów lotu, jest co najmniej podejrzanym rusofilem, wyborcą PJN i czytelnikiem zdradzieckiej „Rzepy”. Prawdziwym prawicowcem może się mienić tylko ktoś, kto święcie wierzy, że w Smoleńsku Ruscy zabili prezydenta RP.

Po drugie: przyzwyczaić się do życia w kondominium.

Polska nie jest wolnym krajem. Do zniewolenia naszej Ojczyzny doprowadziły rządy Tuska i Platformy Obywatelskiej. Tusk jest sługusem Berlina, a Komorowski namiestnikiem Kremla. Jeśli ktoś uważa inaczej, nie jest z prawicy. Dyskusja o priorytetach polskiej polityki zagranicznej może się odbywać tylko po odśpiewaniu powyższego credo. Polska powinna opierać swoje bezpieczeństwo jedynie na sojuszu z Ameryką, a Niemcy i Rosja po wsze czasy pozostaną wrogami naszej Ojczyzny. Jeżeli ktoś twierdzi, że w Unii Europejskiej powinniśmy walczyć o polskie interesy i promować ideę Europy ojczyzn, ale niekoniecznie obrażać wszystkich dookoła, nie jest godzien zaufania. To na pewno malowany ptak, który w stosownej chwili i tak zdradzi. Kto zaś głosi potrzebę pojednania z naszymi sąsiadami, jest zdrajcą par excellence, finansowanym przez Erikę Steinbach, Fundację Adenauera i Gazprom.

Po trzecie: zapomnieć o niezależnych mediach.

W Polsce oprócz „Gazety Polskiej”, „Naszego Dziennika” i Radia Maryja nie ma niezależnych mediów. To powinno być jasne dla każdego prawicowca. Telewizja została opanowana przez czerwonych i platformersów, TVN-em i Polsatem rządzą WSI, „Rzeczpospolita”, jak wiadomo, zmieniła front. Tylko „Gazeta Polska”, „Nasz Dziennik” i Radio Maryja są ostoją dziennikarskiego honoru i rzetelności. Cała reszta kłamie albo co najmniej lawiruje, bo ma do spłacenia kredyty, więc musi się ustawić odpowiednią częścią ciała do wiatru. Nawet jeśli jakiś dziennikarz w TVN-ie, RMF-ie czy innym Onecie chciałby napisać coś pozytywnego o PiS-ie czy Kaczyńskim, to mu nie pozwalają, bo dostają odpowiednie instrukcje z Moskwy. Jeśli ktoś ma bardziej zniuansowane zdanie na temat sytuacji w polskich mediach, jeśli dostrzega jedynie lewicowy przechył i draństwo niektórych publicystów uprzedzonych do PiS, ale nie wierzy, że większość redaktorów chodzi na sznurku KGB, ten jest naiwny i niedouczony. Kto zaś uważa, że media w Polsce są wolne, chodzi na sznurku KGB.

Po czwarte: nie ufać kapitalistom.

To właściwie logiczne: każdy prawdziwy prawicowiec powinien wierzyć w magiczną siłę państwa jako regulatora gospodarki. Każdy przedsiębiorca jest podejrzany, każdy kapitalista na pewno dorobił się nieuczciwie, każda prywatyzacja to źródło zła, a każdy zagraniczny inwestor traktuje polskich pracowników jak tanią siłą roboczą. Przodują w tym Niemcy, którzy już nas właściwie wykupili. Większość polskich kapitalistów to ludzie wywodzący się z SB i WSI, dlatego też finansują oni po kryjomu Platformę Obywatelską, która, jak wiadomo, została założona przez dawne komunistyczne służby. Prawdziwy prawicowiec powinien za to wspierać słuszne żądania związków zawodowych, domagających się rozprawy z krwiożerczymi kapitalistami, przywilejów emerytalnych i, generalnie, więcej kasy z budżetu państwa. Kto mówi o kapitalizmie w samych superlatywach, jest podejrzany. Kto twierdzi, że nie wszyscy przedsiębiorcy kradną i oszukują, jest na pewno ukrytym zwolennikiem Platformy Obywatelskiej. Kto zaś opowiada się za prywatną służbą zdrowia, to już prawdziwa szuja i liberał dążący do unicestwienia najcenniejszej tkanki narodu polskiego.

Po piąte: nienawidzić PO.

Oto najważniejsze kryterium. Nienawiść do rządzącej partii jest warunkiem sine qua non bycia „wolnym Polakiem”. Ta partia i ten rząd szkodzą Polsce na każdym kroku i rozprzedają naszą Ojczyznę za grosze. Premier jest nierobem i antychrystem wcielonym, prezydent zaś to głupol, cham i ostatnia swołocz. Wszystko, co robi rząd, jest złe. A nawet jeśli zrobi coś pozornie dobrego, to tylko dla piaru i poklasku, a czasami po prostu dla własnej korzyści. Tuska i Komorowskiego należy wyzywać od najgorszych, te przebrzydłe kreatury nie zasługują na żadną taryfę ulgową. Kto analizuje na chłodno politykę tego rządu i krytykuje Tuska za pomocą argumentów, a nie inwektyw, jest mięczakiem i boi się mówić prawdę. Tym samym, nie jest do końca wolnym Polakiem. Kto twierdzi, że ten rząd zadłuża kolejne pokolenia Polaków, nie mówi wszystkiego. Ten rząd bowiem prowadzi antypolską kampanię i morduje nasz Naród. Albowiem Tusk i Komorowski są jak czyrak, który powinien zostać raz na zawsze wypalony przez wolnych i świadomych polskich patriotów, żyjących dziś pod straszliwym, platformerskim jarzmem. 

Jak zostać wolnym Polakiem
Marek Magierowski

urodzony 12 lutego 1971 r. w Bystrzycy Kłodzkiej – iberysta, absolwent hispanistyki na UAM, dziennikarz prasowy, polityk i dyplomata, ambasador RP w Izraelu (25.06.2018 - 07.11.2021), ambasador RP w Stanach Zjednoczonych (od 23.11.2021r.)....