Zazwyczaj temat na felieton przychodzi sam. Stoi pod drzwiami mojej wyobraźni jak wygłodniały kot, który wrócił po nocnych wyprawach i patrzy bezczelnie na właścicieli domu, żeby go wpuścili.
Ale tym razem mu się nie spieszyło. Postanowiłam więc zrobić coś, co uważam za działanie poniżej mojej godności: zapytać ChatGPT o propozycje tematów na felieton do miesięcznika „W drodze”. Pomyślałam: będzie śmiesznie. Tymczasem zrobiło się całkiem poważnie i prawie wpadłam w kompleksy.
Między nadzieją a zmęczeniem. Co zostaje po Roku Jubileuszowym? Luty 2026 jako moment „po wielkim święcie”: co dzieje się z chrześcijańską nadzieją, gdy opadną hasła i wydarzenia, a zostaje codzienność? Bardzo „wdrodzowa” refleksja o wierze bez fajerwerków…
„WDRODZOWA”! Dlaczego na miłość Boską nie ja to wymyśliłam?!
Post, który nie boli. Czy jeszcze umiemy coś sobie odebrać? Felieton na próg Wielkiego Postu. O ascezie w kulturze komfortu, o postach symbolach i o tym, dlaczego chrześcijaństwo zawsze było „pod prąd”.
Jak być pod prąd w kulturze komfortu? Hm… To temat nie tylko na felieton, ale na medytację…
Braterstwo bez filtra.
Oceń