Syr 15,15–20 / Ps 119 / 1 Kor 2,6–10 / Mt 5,17–37
[15 lutego 2026 / VI niedziela zwykła]
Doświadczeni kaznodzieje powtarzają, że najtrudniej głosi się rekolekcje dla księży i sióstr zakonnych. Codzienne słuchanie kazań, czytanie komentarzy biblijnych, prowadzenie rozmów duchowych sprawia, że chyba nie ma takiego tematu, który mógłby nas zaskoczyć. O wszystkim już słyszeliśmy, a kiedy wszystko się słyszało, brakuje entuzjazmu, aby słuchać kolejnych rekolekcjonistów. Oczywiście nie tylko nam, zakonnikom, grozi takie zamykanie uszu i serca na słowo. Na początku czytanej dzisiaj Ewangelii Jezus mówi, że wszystko zostało już powiedziane, niczym nas nie zaskoczy, niczego nie doda, nie będzie żadnej sensacji w tym, co usłyszymy. Jezus swoim Kazaniem na górze chce „tylko” wyjaśnić to, co już zostało wypowiedziane. Chce oczyścić to z różnych ludzkich interpretacji, które wkradły się przez wieki odczytywania i komentowania słowa.
Pan Jezus nie chce nas zaskoczyć jakąś nowością. Jeśli czekasz na nowość w Jego nauczaniu – zawiedziesz się! Nastaw się przede wszystkim na nowość twojej reakcji i na nowość twojej decyzji.
Dlaczego Antoni Pustelnik sprzedał wszystko, co miał, rozdał ubogim i porzucił dotychczasowe życie? Nie dlatego, że zaskoczył go ten fragment Ewangelii, przecież wielokrotnie słyszał go w swoim życiu. Ale ten jeden raz zdecydował się to słowo zrealizować. Dzisiaj wspominamy go jako wielkiego świętego. Czy chcesz żyć tym, co wiesz już od dawna? Czy chcesz żyć tym, o czym mówił Jezus? Czy chcesz, żeby to słowo się w tobie spełniło? Przecież nie chodzi o to, żeby całe życie podziwiać piękno Tatr i nigdy się tam nie wybrać. Zaryzykuj, zacznij od Rusinowej Polany, naprawdę warto! Bo kto wypełnia przykazania i uczy je wypełniać, ten będzie największy w królestwie niebieskim.
Oceń