Okładka „I ukazał mi miasto" na tle gazet

Media o książce „I ukazał mi miasto”

Biografia Pierre’a-Marie Delfieux ukazuje nie tylko o jego życiu i wiarę, ale także nierozerwalnie z nim związaną historię rodzenia się grup Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich. Nie dziwi więc, że książka cieszy się zainteresowaniem czytelników i mediów. Oto niektóre wzmianki na jej temat.

radioemaus.pl, I ukazał mi miasto:

…Dzięki tej lekturze dowiadujemy się m.in., jak dzięki Słowu można przemienić siebie i swoje życie oraz jak zyskać nadzieję. Przewodnikiem w tej podróży jest brat Pierre-Marie, który pełen pokory, autentyczności, entuzjazmu i mistycyzmu, otwiera przed czytelnikiem centrum swojego życia i posłannictwa. Inspiruje do poszukiwania Boga w zwyczajnej codzienności. Pokazuje, jak za sprawą łaski Bożej słabi ludzie zostają przemienieni na Jego obraz. Uchyla kulisy i kod genetyczny Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich, które mogą stać się kompasem wskazującym drogę poznawania Boga i odnajdywania się we współczesnym świecie…

Pełna treść informacji prasowej dostępna jest na stronie: radioemaus.pl.

przewodnik-katolicki.pl, I ukazał mi miasto:

…Książka, bazująca na historii tego francuskiego księdza i mnicha, opisuje centrum jego życia i posłannictwa. Inspiruje do poszukiwania własnej drogi, odkrywania swojego powołania, a także pogłębiania życia duchowego i czerpania w pełni z tego, co się nam przydarza. Bo, jak napisał we wstępie ks. Robert J. Woźniak: „Tylko ten, kto szuka Boga, może odnaleźć świat”…

Pełna treść informacji prasowej dostępna jest na stronie: przewodnik-katolicki.pl.

aleteia.pl, Tak uzyskasz prawdziwy pokój i bezmierną radość. Tajemnica łaski pustyni:

Owszem, nasza twarda egzystencja zawsze pozostanie dla nas szorstka. Jednak zyskana pewność pozwala dzielić radość, której nikt nie może odebrać. Bezmierną radość, że możemy podać rękę boskiemu Oblubieńcowi.

Oficer marynarki i mały brat Jezusa
Brat Jean-Marie pozostaje dla mnie jednym z najlepszych przyjaciół, jakich miałem na ziemi. Były oficer marynarki, przeżył blisko trzydzieści lat w Tamanrasset i na Assekrem. Wcześniej żonaty, bezdzietny.

Przed trzydziestym rokiem życia został wdowcem i wtedy dołączył do małych braci Jezusa, zamieniając marynarskie galony na górską dżellabę. Był o jakieś dwadzieścia lat starszy ode mnie. Kiedy go spotkałem, powiedziałem sobie: „Jeżeli nie zrozumiem się z tym człowiekiem, nie zrozumiem się z nikim”. Zostaliśmy wielkimi przyjaciółmi i jego myśl, a raczej modlitewna obecność (piętnaście lat temu wrócił do domu Ojca) na zawsze we mnie pozostała. Żył w pustelni urządzonej w zagłębieniu skalnym, blisko tej, którą zbudował tam ojciec de Foucauld, górnej części ścieżki prowadzącej na szczyt płaskowyżu…

Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: aleteia.pl.

Tygodnik „Idziemy” (nr 41/2021) oraz idziemy.pl, Odkryj Boga w mieście, Agnieszka M. Domańska:

Jak dotrzeć do Źródła w życiowym zabieganiu, zgiełku obowiązków, natłoku informacji, w tłumie ludzi wokół? Francuski ksiądz Pierre-Marie Delfieux dzieli się historią osobistych poszukiwań, pełną pokory i autentyczności, pokazując jednocześnie genezę Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich, które czerpią z tradycji Kościoła Wschodu i Zachodu.

Autor zabiera nas w podróż przez miasto i pustynię, by wraz z nim z innym już spojrzeniem powrócić na zatłoczone ulice Paryża. To jednak przede wszystkim podróż do wnętrza duszy, dzięki której łatwiej nam odkryć, jak odzyskać nadzieję i przemienić siebie dzięki Słowu. Bo jak przekonuje autor: „Bóg jest w mieście i można Go tam spotkać. (…) Często sobie powtarzam, od tylu lat słuchając świadectw na ten temat, że największym kościołem Paryża jest jego metro. Gdybyśmy mogli usłyszeć wszystkie modlitwy, których setki tysięcy odmawia się tam każdego dnia, od przedświtu do późnej nocy! W niebie będziemy bardzo zaskoczeni, widząc, jak wielu ludzi zostało uświęconych przez metro, autobus, taksówki i wszystkie te samochody, sunące jeden za drugim jak paciorki różańca”.


miesięcznik „W drodze” (nr 10/2021), Bóg w wielkim mieściew praktyce!, Magdalena Kaniewska:

Bóstwo Chrystusa dla Delfieux – francuskiego księdza, założyciela Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich – nie jest prawdą, w którą uwierzył, ale rzeczywistością, która, gdy miał zaledwie sześć lat, przeniknęła go całego. To najgłębsze przekonanie, dar łaski wiary, pozwala mu dosłownie we wszystkim, co widzi, słyszy, czuje i czego doświadcza, zauważać Boga – wśród ludzi, ale najpełniej w samotności. Ta pewność przez lata nie zmalała ani o milimetr, wręcz przeciwnie. Każdy dzień jest dla niego okazją do pogłębiania przekonania, że nawet jeśli nie zdajemy sobie do końca z tego sprawy, On jest! Jest z nami w każdej sekundzie naszego życia.

W książce I ukazał mi miasto Delfieux napisał: „O radości trudno dyskutować, ona po prostu jest. Jej podstawą jest pewność obecności. Obecności Zbawiciela, który bez ustanku przychodzi, każąc nam zachować odwagę, bo jest z nami aż do końca świata”.

Jakby to było, za przykładem Delfieux, nie bać się skoczyć w głębiny wiary, zyskać taką pewność i ufność! Aż chce się marzyć, szukać, wierzyć i czerpać radość z życia.

Z tej prostej w odbiorze biografii Pierre’a-Marie Delfieux dowiadujemy się nie tylko o jego życiu i wierze, ale także o nierozerwalnie z nim związanej historii rodzenia się grup Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich. Po dziesięciu latach spełnionego i aktywnego kapłaństwa Pierre-Marie zaczął odczuwać tęsknotę za głęboką modlitwą (z ludźmi, ale i z dala od nich). Zrodziła się w nim potrzeba stworzenia wspólnoty, która jeszcze pełniej mogłaby zmierzać w tym samym kierunku, dzieląc czas, pieniądze, mieszkanie i kontemplacyjny model życia i modlitwy. Udał się na pustynię, aby rozeznać swoją dalszą drogę. Po dwóch latach na Saharze doznał oświecenia: „Paryż potrzebuje mnichów na rok 2000, wspólnot mężczyzn i kobiet promieniujących modlitwą w ubóstwie swojego życia (…). Prawdziwa pustynia nie jest tutaj. Znajduje się w sercu miast. To tam Bóg na mnie czeka”…

„Książki” magazyn do czytania, październik 2021 r.:

Z biografii Pierre’a-Marie Delfieux dowiadujemy się nie tylko o jego życiu i wierze, ale także o nierozerwalnie z nim związanej historii rodzenia się grup Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.

Radio Nadzieja, 3 listopada 2021 r., Anna Czytowska:

motyw-kobiety.miejsce-akcji.pl, Miasta Boga:

O matko…. – jęknęłam w środku. Właśnie czytałam książkę, którą miałam dać na urodziny mojej serdecznej koleżance, dla której tagami zdecydowanie były  #jerozolima #życieduchowe  #wspólnotychrześcijańskie

Zatem,  gdy moim oczom rzucił się opis książki Pierre-Marie Delfieuxa „I ukazał mi miasto”, w jakiś sposób uznałam ją za idealny prezent dla Ewki. Życie duchowe było, wspólnoty chrześcijańskie były – i to zakładane w sercu Jerozolimy!

A że po drodze, czyli w trakcie czytania wyszło, że owszem, ale wspólnoty monastyczne i nie w sercu Jerozolimy, a Paryża, tylko nazywały się monastycznymi wspólnotami jerozolimskimi, to już że tak powiem: mały pikuś.  

Ot był sobie młody, obiecujący ksiądz, dla którego siódmy rok służby był rokiem szabatowym = rokiem odpocznienia i zastanowienia się nad dalszą ścieżką swojego życia. W tym celu postanawia pobyć ze sobą i z Bogiem tak bardzo w odosobnieniu, jak to tylko możliwe – udaje się na pustynię saharyjską. Zupełnie sam. Tam buduje prowizoryczny domek, któremu brak wszelakich wygód, ale który chroni go przed żarem i chłodem, bo pustynia, jak pisze, to miejsce paradoksu; gorących dni i zimnych nocy. Ale pustynia też jest miejscem, w którym Pierre-Marie musiał spotkać się sam ze sobą. Bo on przez pustynię nie przechodził w karawanie, z wycieczką. On pozostał w swoim małym, kamiennym schronieniu przez dwa lata. I oto przekazuje nam stamtąd ważną prawdę:

 „(Na pustyni) nie ma nic, co przyciągałoby uwagę, żadnej ucieczki. Nie da się schronić ani w rozrywce, ani w aktywizmie, ani w licznych relacjach na zewnątrz. Wszelki unik staje się niemożliwy. Jest za to piękna okazja do poznania siebie. Łaska pustyni istnieje: nasącza duszę, hartuje ciało, odciąża serce, oświeca ducha.”

misyjne.pl, Książki pod choinkę, Hubert Piechocki:

Pierre-Marie Delfieux „I ukazał mi miasto” (Wydawnictwo W Drodze)

Autor to założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich (MWJ). Zmarł w 2013 r. W jego życiorysie można znaleźć dwuletni epizod życia jako eremita na Saharze. W 1975 r. założył wspólnotę męską, rok później żeńską – od 1978 r. przyjęły one nazwę MWJ. Książka Delfieuxa to zaproszenie do spotkania Boga w mieście. Współcześnie coraz więcej ludzi żyje w miastach – dlatego miejska przestrzeń powinna stawać się okazją do spotkania Boga. Udało się wybrać teksty, które pokazują bogate, duchowe oblicze francuskiego kapłana. A jednocześnie to materiały, które nas samych zachęcają do refleksji, do poszukiwania własnej drogi życiowej. Założyciel MWJ chce nas zachęcić do odkrywania własnego życiowego powołania. To możliwe – nawet w zgiełku wielkiego miasta. Dodatkowym walorem książki są liczne fotografie pokazujące, jak funkcjonują Monastyczne Wspólnoty Jerozolimskie.

deon.pl, Bóg jest w sercu miast. Zawsze możemy Go tam spotkać:

(…) „Największym kościołem Paryża jest jego metro. Gdybyśmy mogli usłyszeć wszystkie modlitwy, których setki tysięcy odmawia się tam każdego dnia, od przedświtu do późnej nocy! W niebie będziemy bardzo zaskoczeni, widząc, jak wielu ludzi zostało uświęconych przez metro, autobus, taksówki i wszystkie te samochody, sunące jeden za drugim jak paciorki różańca” – przeczytaj fragment książki „I ukazał mi miasto”, której autorem jest Pierre-Marie Delfieux, założyciel Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich.

Nasza obecność dla Boga nie zależy więc od naszego oddalenia od Jego synów, którzy są dzisiaj w większości mieszkańcami miast, ale od otwartości naszego serca na Niego, w szczególny sposób obecnego w miejskim świecie. W dniu paruzji nie tyle ujrzymy Pana zstępującego z nieba, co rozpoznamy Go pośród nas w górnym Jeruzalem, które jest wolne i już teraz jest naszą matką (Por. Ap 21,3; Ga 4,26.) (…).


Obszerniejszy fragment tekstu dostępny jest na stronie: deon.pl.