Wdzięczność w sercu

Wdzięczność w sercu

Lednickie spotkanie już za nami. Kiedy mija zmęczenie, serce przepełnia przede wszystkim wdzięczność dla Bożej Opatrzności, że to wszystko przetrzymaliśmy. W stukilkudziesięciotysięcznym mieście statystycznie zawsze się coś dzieje. A tutaj, z Bożą pomocą, obecność takiej rzeszy obyła się bez tragedii i dramatów. Przeżyliśmy spotkanie pięknie, pobożnie i twórczo. Kiedy staliśmy na wzgórzu pod Bramą Rybą, kardynał Lubomyr Husar, patrząc na młodzież zebraną na polach lednickich, kilkakrotnie powtórzył zdanie: „Niejeden tyran pragnąłby mieć do dyspozycji takie rzesze, a tymczasem one należą do Chrystusa”. Zatem na pierwszym miejscu jest wdzięczność samemu Chrystusowi, który nas zbiera wokół siebie, umacnia i uczy swojej miłości.

Ogromna wdzięczność należy się wszystkim, którzy się zaangażowali w to spotkanie, uczestniczyli w jego przygotowaniu i przeprowadzeniu. Współpraca to wielka wartość społeczna i duchowa. To skarb i bogactwo tkanki społecznej inspirowanej wiarą. Szczególne podziękowania należą się osobom pełniącym wszelkiego rodzaju służby. Bez ich pomocy i życzliwości spotkanie się tak ogromnej liczby ludzi byłoby niemożliwe.

Wielka wdzięczność płynie w kierunku Ojca Świętego. Od samego początku przybywa na pola lednickie swym sercem, słowem i błogosławieństwem. Zawsze czyni to w niekonwencjonalny sposób. Pierwszy raz przybył helikopterem, w tym zaś roku połączył się z nami aż dwa razy. Treści, które nam przekazał, wypowiedziane były w sposób tak skondensowany, że papieskie słowo brzmiało jak petarda, przebijało się i docierało do wnętrza. Papież nie chodzi po opłotkach, nie czai się ani nie czeka na stosowną okazję. Każda okazja jest dla niego dobra. Mówi wprost i wymaga. Pokazuje drogę:

„Drodzy Młodzi Przyjaciele, dziewczęta i chłopcy!

Chrystus pyta, pyta każdego i każdą z was: »Czy miłujesz?«.

Chrystus pyta: »Czy miłujesz Mnie?«.

Chrystus pyta: »Czy miłujesz Mnie bardziej?«.

Wejdź w głębię swego młodego serca. Tam znajdziesz odpowiedź.

Miłość jest w Tobie. To Boży dar.

A zatem patrz w przyszłość i nie bój się powiedzieć Chrystusowi: tak!

Choć jest to miłość wymagająca.

Nie bój się powiedzieć: tak. Nie bój się kochać Chrystusa.

On pierwszy nas umiłował… – umiłował do końca.

Niech Wam Bóg wszystkim błogosławi. W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Jan Paweł II wzywa, aby się skoncentrować i spojrzeć w siebie. W nas znajduje się odpowiedź na podstawowe pytanie Chrystusa o miłość. Tam, w tym skarbcu, we wnętrzu ludzkiego serca przechowywana jest najwłaściwsza odpowiedź, sformułowana przez samego Chrystusa, który był pierwszy w tej miłości, wychodząc nam naprzeciw. To zdumiewające! Ten stary człowiek każe młodym pozbyć się lęku i patrzeć w przyszłość. Zachęca do dania pozytywnej odpowiedzi Chrystusowi i nielękania się trudności. Jakby wołał: Nie bójcie się wyjść na spotkanie Miłości! Nie bójcie się!

Ojciec Święty połączył się z nami po raz drugi. Przemówił do nas po polsku w trakcie wygłaszania homilii przed Bazyliką świętego Piotra.

Spotkanie to wynosiła na wyżyny duchowe także charyzmatyczna obecność kardynałów Józefa Glempa i Lubomyra Husara z Ukrainy. Na lednickim nabożeństwie miał być odczytany fragment listu Jana Pawła II do obydwu kardynałów z okazji 60–lecia tragicznych wydarzeń na Wołyniu mówiący o zgodzie, przebaczeniu i pojednaniu. Obaj kardynałowie zapragnęli jednak powiedzieć coś od siebie, z głowy i z serca. Wzruszający był moment, kiedy po komunii świętej obaj przemówili, a potem wyciągnąwszy do siebie ręce, wymienili pocałunek pokoju i wypuścili dwa białe gołębie. Miłość Chrystusa nas przynagla… do jedności, zgody i pojednania, do przebaczenia. To wydarzyło się na naszych oczach. I to był swego rodzaju szczyt, na który dane nam było wejść.

Kolejna fala wdzięczności podąża ku arcybiskupom gnieźnieńskiemu i poznańskiemu za błogosławieństwo i opiekę nad Lednicą, słowa zachęty i umocnienia. Kapłanom i siostrom zakonnym za ich obecność i towarzyszenie młodzieży. Szczególnie wdzięczny jestem swoim przełożonym, zarówno ojcu prowincjałowi, jak i przeorowi, za zielone światło dla Lednicy i zrozumienie mojego szaleństwa.

Młodzieży dziękuję za obecność, spowiedź i komunię świętą, a szczególnie za tę ciszę podczas procesji z Najświętszym Sakramentem i za wybór Chrystusa. To są szczyty lednickiego spotkania. Zdobyliśmy je razem.

Swoim współpracownikom nie dziękuję. Spełniliśmy żołnierski obowiązek. Jesteśmy żołnierzami Chrystusa. Zrobiliśmy tylko to, co do nas należało. On wie wszystko.

Lednickie spotkania stworzyły swój styl. Osią każdego z nich jest wybór Chrystusa. Wszystko inne to ramy tego wyboru. Ważne, aby wszyscy uczestnicy byli aktywni i w pełni mogli brać udział w modlitewnym zgromadzeniu, dlatego zawsze jest możliwość spowiedzi i komunii świętej. Po przejechaniu kilkuset kilometrów młodzi ludzie nie mogą stać w bezruchu. Na Lednicy postawa nabożnej poprawności została zamieniona na postawę wspólnego tańca i śpiewu.

Spotkania lednickie w wigilię Zesłania Ducha Świętego wymusiły na nas całoroczne prace. Lednica to nie jednodniowy show, ale całoroczna praca w grupach nad pogłębieniem własnej wiary i studium papieskiego przesłania. To nauka lednickich śpiewów zdolnych połączyć i zespolić tysiące. Lednica stała się symbolem pracy zespołowej i długofalowej. Stała się zaczynem formacji młodego człowieka.

Lednickie spotkania młodych pod Bramą Rybą to nie jednogłosowy zaśpiew, ale symfonia dźwięków radości i chwały z powodu tego, że pośród nas jest Chrystus. Ten sam, którego widzieli apostołowie po zmartwychwstaniu. Ten sam, który łamał dla nich chleb w drodze do Emaus. Ten sam, który spotkał ich nad jeziorem i pytał o miłość.

Dziękuję Ci, Panie Jezu, za to, że serce moje przepełnione jest wdzięcznością. Przez cały rok umieliśmy prosić. Dzisiaj staramy się nauczyć wdzięczności.

Wdzięczność w sercu
Jan Góra OP

(ur. 8 lutego 1948 w Prudniku – zm. 21 grudnia 2015 w Poznaniu) – Jan Wojciech Góra OP, dominikanin, prezbiter, doktor teologii, duszpasterz akademicki, rekolekcjonista, spowiednik, prozaik, twórca i animator, organizator Dni Prymasowskich w Prudniku i Ogólnopolskiego Spotka...