Wszyscy jesteśmy nadzy

Wszystko się zaczęło na Dworcu Głównym w Poznaniu: poszedłem tam z koleżanką, żeby szukać osób bezdomnych. Takie były początki Wspólnoty Sant’Egidio w Poznaniu. Rozstaliśmy się na chwilę. W pewnym momencie słyszę Anię wołającą z daleka: Mi-rek! A potem jeszcz...