Alfabet naszych ran
Czytałem tę przypowieść tyle razy, że pewnie i ja przeoczyłem człowieka w rowie. Można czytać Pismo na sposób lewity i kapłana – ślizgając się po gładkich zdaniach, podczas gdy sam „szpik Ewangelii” (jak lubi mówić franciszkanin Richard Rohr) jest na margines...