Każde wyjście do kina albo uruchomienie streamingu może być okazją do opuszczenia swojej strefy komfortu. Czasem natrafiamy bowiem na filmy wyrywające nas z utartych schematów myślowych. To dobre doświadczenie, gdyż wśród nieznanych dotąd narracji czy niewygodnych obrazów otwieramy się na nowe perspektywy. Kino umożliwia patrzenie na rzeczywistość z różnych kątów ustawienia kamery lub przez pryzmat zaskakującego montażu faktów i opinii.
Najpierw wykop dwa groby, czyli To był zwykły przypadek
Rewolucja islamska 1979 roku sprawiła, że Iran przestał być państwem „europejskim” i demokratycznym, a laicyzujące się społeczeństwo musiało uznać religijne przywództwo ajatollahów. Stworzyło to międzypokoleniową i zbiorową traumę, która stopniowo się pogłębiała pod wpływem represji oraz brutalnego terroru policyjnego. Nikt krytyczny wobec władzy nie mógł czuć się bezpieczny – czy to politycy, aktywiści, czy artyści.
Jafar Panahi, reżyser nagrodzonego w Cannes To był zwykły przypadek, doświadczył tego na własnej skórze. Był aresztowany i więziony. Nałożono na niego zakaz kręcenia filmów. Nie przeszkodziło mu to jednak ciągle sięgać po medium kina jako narzędzie buntu. To był zwykły przypadek mimo swojej gatunkowej fasady jest tego doskonałą egzemplifikacją.
Pod płaszczykiem usypiającej czujność odbiorcy komedii pomyłek ukrywa się bowiem historia o politycznych prześladowaniach. Momentami zahacza ona nawet o swoisty traktat moralny, zadając pytanie o cienką granicę między zasłużoną sprawiedliwością a bezwstydną zemstą. Nie zdradzając za wiele z fabuły, można powiedzieć, że Panahi snuje opowieść o ludziach żyjących bolesną przeszłością; o kraju zniszczonym przez gwałtowne ideologiczne tornada, w którym kaci i ofiary zamieniają się miejscami.
Mimo kameralnej i osobistej stawki To był zwykły przypadek zmierza do refleksji na wyższym poziomie ogólności, aby w finale całkowicie sparaliżować widza mieszanką strachu i złości. Te ostatnie obrazy są bardzo niewygodne i choć rozgrywają się w państwie odległym geograficznie i kulturowo, to zmuszają do wyjścia z naszej europejskiej strefy komfortu.
Oceń