Uśmiercić drzewo

Uśmiercić drzewo

Wielki, rosnący przed domem fikus miał duży wpływ na podjęcie przez nas decyzji o zakupie posesji. Zasadzony przez poprzedniego właściciela, wyrósł ponad dach, stwarzając cienistą oazę na naszym podwórku. Doskonale nadawał się do dziecięcych wspinaczek. Było to niesamowite drzewo — bujne, zielone i zdrowe.

Po sześciu miesiącach od naszego zamieszkania zatkała się kanalizacja. Kiedy otworzyłem drzwi hydraulikowi, powitał mnie stwierdzeniem:

— Wszystko przez ten fikus.

Poprosiłem o wyjaśnienie, a on odparł:

— Macie drzewo fikusowe, dlatego kanalizacja się zatkała.
— Skąd pan wie? — spytałem. — Nie był pan jeszcze w środku.
— Wszystko przez fikus — padła odpowiedź. — Dla kanalizacji to najgorsze drzewo. Wzywano mnie do budynku, gdzie fikus rósł na boisku szkolnym, sto metrów od domu — i nawet wtedy zaczął zatykać kanalizację.
— Żartuje pan!
— Nie — odparł. — Małe korzenie znajdują szczeliny w chodniku, zaczynają rosnąć i rozkruszają beton. Widziałem, jak zniszczyły fundamenty. Czy toalety się obluzowały?
— Skąd pan wie?
— W obu łazienkach wykruszyły się spoiny w podłodze. Małe korzenie wchodzą do kanalizacji i rosną wzdłuż rur. Czasami docierają do spoiny, która łączy toaletę z posadzką i rozkruszają ją.

W tej chwili zacząłem się poważnie martwić. Wyobraziłem sobie, jak mój dom się zmienia, gdy na niego nie patrzę. Postawiłem oczywiste pytanie:

— Co robić?

Padła oczywista odpowiedź.

— Pozbyć się drzewa.
— Wyciąć je?
— Nie. Jeśli pan to zrobi, korzenie nadal będą żywe. Najpierw musi pan uśmiercić drzewo.
— Jak się uśmierca fikus? — spytałem.
— Miedzią. Trzeba w pień wbić kilka miedzianych gwoździ i odczekać około sześciu tygodni. Miedź zatruje drzewo. Dopiero gdy uschnie, będzie pan mógł je wyciąć.

Poskutkowało. Ścięliśmy drzewo i przez następne trzy lata nie mieliśmy problemów z kanalizacją.

Niektóre grzechy są jak to drzewo fikusowe. Są wygodne i radują oko, mają obezwładniający powab. Słyszymy, że mogą powodować szkody, ale tak naprawdę w to nie wierzymy. Czasami wpuszczamy kilka duchowych kropel, aby uporać się z niewygodnym skutkiem w naszym życiu — ale korzenie nadal wywołują szkody. W końcu przychodzi Pan Hydraulik i mówi: „Uśmierć to drzewo i zetnij je, bo inaczej ono zniszczy ci życie”.

Z pewnością wszystko byłoby o wiele prostsze, gdybyśmy od razu zasadzili właściwe drzewo.

tłum. Justyna Grzegorczyk

Fragmenty pochodzą ze zbioru Boża witamina C dla ducha mężczyzn opracowanego przez Larry’ego Millera, który ukaże się niebawem nakładem wydawnictwa Zysk i S–ka.

Uśmiercić drzewo
Michael Bechtle

amerykański pisarz....