Mimo że wierzymy w Boga jedynego, nosimy w sobie różne Jego obrazy. Zazwyczaj są one wynikiem naszych potrzeb lub lęków, a niekiedy krzywd lub poczucia winy. Ilu ludzi, tyle wyobrażeń Boga.
[W tym roku na łamach miesięcznika „W drodze” proponujemy Państwu cykl artykułów pod zbiorczym hasłem Lekcje religii dla dorosłych, które w przystępny sposób będą tłumaczyły prawdy naszej wiary.]
W każdą niedzielę odmawiamy Credo, lecz rzadko zastanawiamy się nad jego treścią, a już sama kompozycja chrześcijańskiego wyznania wiary jest ciekawa. Trudno ją docenić podczas cotygodniowej recytacji, choć i w rutynie powtórzeń zwracają uwagę przynajmniej początki kolejnych części. Znudzonym dobrnięcie do słów o Duchu Świętym zwiastuje bliski koniec modlitwy. Tylko jeszcze wyliczanka i będzie „Amen”. Bardziej zaangażowanym może się wydawać, że niesprawiedliwie potraktowano trzy Osoby Boskie, poświęcając im nierówne części Credo. Zamysł bezimiennych autorów wyłania się dopiero wówczas, gdy uważniej przyjrzymy się słowom.
Wiara i rozum
Modlitwa dzieli się na trzy części, a każda z nich poświęcona jest jednej Osobie Trójcy Świętej. Każda z tych części dzieli się na dwie kolejne, z których pierwsza opowiada o tym, kim dana Osoba jest. Druga natomiast mówi o Jej działaniu wobec nas. Zatem początek wyznania dotyczący Ojca najpierw opisuje wewnętrzną naturę Boga, a potem Jego dzieło. Ekonomia – nauka o boskim działaniu w świecie – jest poprzedzona teologią – nauką o Bogu. Dlatego „wyliczanka” na końcu zbiera najważniejsze sposoby działania trzeciej Osoby Trójcy Świętej (Pismo Święte, Kościół, sakramenty, wskrzeszenie umarłych i życie wieczne). Owszem, części są nierówne. Ojcu poświęca się niewiele słów, Duchowi dokładnie dwa razy więcej, a Synowi prawie dwakroć tyle, co im obu razem. Nierówny podział odzwierciedla tematy burzliwych sporów dogmatycznych IV wieku. Wówczas sprawa boskiej natury Syna była postawiona na ostrzu noża, a uznanie Ducha Świętego za Osobę wywoływało niemniej gorące dyskusje. Natomiast sprawa Boga Ojca nie budziła kontrowersji.
Odkładając na bok genezę tekstu, na niewspółmierność poszczególnych części symbolu wiary możemy spojrzeć z innej perspektywy. Otóż niewiele wiemy o Bogu Ojcu, znacznie
Zostało Ci jeszcze 85% artykułu
Oceń