Osoba podejmująca się towarzyszenia duchowego powinna być jak najbardziej przezroczysta, nie może zasłaniać sobą Boga, uzależniać człowieka od swojej pomocy ani skupiać uwagi na swojej osobie. Raczej całym sobą ma wskazywać na jedynego mistrza, czyli Jezusa Chrystusa.

Terminy „kierownictwo”, „przewodnictwo” czy „towarzyszenie duchowe” stosuje się w praktyce zamiennie. Zamieszanie powiększa się jeszcze bardziej, gdy na wymienione rzeczywistości nałoży się praktykę spowiedzi. Wypada również zaznaczyć, że nie jest to wyłącznie domena osób duchownych. Towarzyszem duchowym może być oczywiście ksiądz, ale może też być siostra zakonna czy osoba świecka, kobieta i mężczyzna, ktoś młody i stary, choć zdecydowanie bardziej nadają się do tego osoby z większym doświadczeniem życiowym.

Większość osób raczej nie wie, czym się różnią role i kompetencje spowiednika, kierownika czy towarzysza duchowego. Warto zatem na początku ustalić, co kto rozumie pod pojęciem towarzyszenia duchowego. Zachęcałbym osoby – zarówno te, które szukają towarzyszenia duchowego, jak i te, które są gotowe towarzyszyć duchowo – by porozmawiały przed rozpoczęciem wspólnej drogi, dlaczego ktoś prosi o taką posługę, jakimi motywacjami się kieruje, czego się spodziewa po spotkaniach z człowiekiem, który ma im towarzyszyć. Potencjalny towarzysz duchowy powinien natomiast wyjaśnić, jak rozumie swoją rolę, co może zaoferować, a na co na pewno się nie zdecyduje.

Rady dla towarzyszących duchowo

Taka rozmowa sama w sobie już może być formą duchowej pomocy. W jej trakcie należy sobie wyjaśnić, czym są poszczególne posługi. Osobiście rozróżniam je w ten sposób, że kierownictwo czy przewodnictwo zakłada towarzyszenie komuś, przeprowadzenie go przez duchowy proces, którego struktura ma jakiś kształt, zakłada osiągnięcie jakiegoś rezultatu. Klasycznym modelem jest w tym wypadku kierownik duchowy, który rozmawia z osobą odbywającą rekolekcje ignacjańskie: wiadomo, jaka jest ich struktura, podział na fundament i poszczególne tygodnie, wiadomo, jakie teksty są przypisane do poszczególnych etapów. Inaczej jest w towarzyszeniu, które nie zakłada konkretnego celu, drogi, jaką trzeba przejść, czy poszczególnych jej etapów. Towarzysz umożliwia człowiekowi zobiektywizowanie swoich przeżyć duchowych i doświadczeń wewnętrznych poprzez wysłuchanie opowieści i ewentualne skomentowanie tego, co usłyszał. Warto przy tym zaznaczyć, że to obiektywizowanie będzie dotyczyło zarówno dobrych, jak i złych historii, wad i cnót, tego, co stanowi trudn

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Kup miesięcznik W drodze 2026, nr 02, a przeczytasz cały numer

Wyczyść
Wspólna droga
Paweł Kozacki OP

urodzony 8 stycznia 1965 r. w Poznaniu – dominikanin, kaznodzieja, rekolekcjonista, duszpasterz, spowiednik, publicysta, wieloletni redaktor naczelny miesięcznika „W drodze”, w latach 2014-2022 prowincjał Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego, odznaczony Krzyżem Wo...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze