Iz 58,7–10 / Ps 112 / 1 Kor 2,1–5 / Mt 5,13–16
[8 lutego 2026 / V niedziela zwykła]
Nie spodziewałem się, że można zatęsknić za światłem. Kiedy w pierwszym roku pełnoskalowej wojny wysiadłem w Warszawie z pociągu jadącego z Kijowa, zaskoczył mnie widok rozświetlonych ulic, budynków i świątecznych dekoracji. W połączeniu ze śniegiem, którego akurat wtedy w Polsce spadło całkiem sporo, wszystko wyglądało jak z bajki. W Ukrainie, gdzie mieszkam, na skutek zniszczenia infrastruktury energetycznej było coraz ciemniej i zimniej. W tym roku jest zresztą podobnie, ale nauczyliśmy się już sobie jakoś radzić. Wtedy przecierałem oczy z niedowierzania, oglądając rozświetlone witryny sklepowe i ulice, a także wchodząc do ciepłych mieszkań i klasztorów.
W Kazaniu na górze Jezus naucza, że to my jesteśmy światłem świata i światłem dla ludzi. To nasze światło ma świecić wszystkim, którzy są w domu, i sprawiać, aby widoczne stawały się nasze dobre uczynki. Czytając te słowa, zastanawiam się, czy kierowane w stronę katolików, a zwłaszcza w stronę osób duchownych oskarżenia o brak wierności Ewangelii nie są przejawem owej tęsknoty za światłem. Skoro Jezus poleca nam, swoim uczniom i uczennicom, być „światłem świata”, to niedostatek albo zupełny brak tego światła może wywoływać uzasadnioną pretensję.
Kilka wersetów dalej znajdujemy inny nakaz Jezusa: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli” (Mt 6,1). Jak zatem mamy postępować, skoro sam Boski Nauczyciel zdaje się dawać sprzeczne polecenia? Odpowiadając na ten dylemat, Święty Augustyn radził, aby poznać cel, do którego dąży ludzkie serce. Jeśli ktoś czyni dobro, mając na względzie chwałę Boga, od którego pochodzą również talenty i zdolności, wówczas swoim działaniem może pobudzić innych do czynienia dobra. „Dzieje się tak – podsumowuje Święty Augustyn – gdyż z niego promieniuje światło miłości, a nie wydobywa się dym pychy”.
Być może więc tęsknota za światłem nie jest oskarżeniem, lecz wołaniem o to, by światło, o którym mówią Jezus i prorok Izajasz, znów zapłonęło w czynach miłosierdzia i prawdy.
Oceń