Mówią, że życzenia się nie spełniają. A tymczasem… Mój ostatni zeszłoroczny felieton (jestem w takim wieku, że cytowanie samego siebie nie jest już tak bardzo wstydliwe) kończyłem słowami: „Sobie i Wam życzę szczęśliwego, czyli nie do końca udanego roku!”. Mówisz? Masz. Okazało się, że życzenia nie tylko się spełniają, ale że to spełnienie następuje niemal natychmiast. Jeszcze nie skończył się styczeń, a ja pierwsze niepowodzenia miałem już za sobą. Najpierw wylądowałem w szpitalu. Niby w tym wieku to nic dziwnego, ale szybkość, z jaką się to wszystko działo, robiła wrażenie. W dwie godziny po wejściu do izby przyjęć wywozili mnie już z sali operacyjnej. Przytomnego, bo po zajrzeniu do Ziółkowego wnętrza (wbrew przypuszczeniom okazało się, że jest tam nie tylko pustka i tęsknota) stwierdzono, iż poważniejsza operacja, a więc i związana z nią anestezja, nie będą mi potrzebne. A zapowiadało się naprawdę seriozno. Kiedy prześliczna miedsiestra wiozła mnie długimi korytarzami, niezwykle sprawnie kierując pojazdem, jakim było moje łóżko, czułem się jak w filmowej scenie: panele sufitów migały mi przed oczami tak szybko, że przejmowałem się nie tyle stanem mojego zdrowia, ile szukaniem odpowiedzi na pytanie, czy wchodząc w kolejny zakręt z tak dużą prędkością, nie roztrzaskamy się o ścianę. Tej kraksy udało się uniknąć, choć – jak się miało okazać – czekały mnie inne zderzenia z rzeczywistością.
Mojej realności wiraże i mdłości
Kup miesięcznik W drodze 2026, nr 03, a przeczytasz cały numer
-
WstępniakDrodzy Czytelnicy,
nie pamiętam już dziś, w jakim kontekście zadano Janowi Pawłowi II pytanie o jego osobistą diagnozę w odniesieniu do stopnia zaawansowania chrześcijaństwa w świecie. Miał odpowiedzieć, że w jego opinii wciąż jesteśmy na początku zrozumienia, czym tak naprawdę...
-
Z czego się spowiadam, kiedy się spowiadamSam na sam z sumieniem
Wezwanie brzmi: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”, a nie: „Spowiadajcie się”. Nawrócenie nie zawsze wymaga spowiedzi. Z księdzem Grzegorzem Strzelczykiem rozmawia Roman Bielecki OP Spowiada ksiądz od blisko trzydziestu lat. Czy po takim c...
-
Z czego się spowiadam, kiedy się spowiadamPowrót do domu
Jezus nazywa ludzki grzech zagubieniem, błądzeniem, byciem z dala od wspólnoty i bliskości pasterza. Jednak to pasterz wychodzi, aby iść po drogach zagubienia owcy. Szuka i szuka, „aż ją znajdzie”, czyli do skutku. Chyba każdy z nas przeżywa jakieś trudnoś...
-
Felietony | Myśli na spacerzeIle jest życia w twoim życiu?
Wiosna jest uwodzicielką – niepoprawną i niereformowalną. Przychodzi do nas co roku i za każdym razem udaje, że to pierwszy raz. Jakby chciała powiedzieć: Nie licz na rutynę. Życie nie zna powtórek. Nic dwa razy się nie zdarza. Wiosny nie da się potraktować ru...
-
Z czego się spowiadam, kiedy się spowiadamBez strachu przed Bogiem
O ile przygotowanie do pierwszej spowiedzi to wysiłek wspólny rodzica, proboszcza i katechety, o tyle przygotowanie do kolejnych to już zadanie rodzica, jeśli oczywiście dziecko takiego wsparcia potrzebuje. Istotne, by faktycznie była to pomoc, a nie przesłuc...
-
Sami, samotni, opuszczeniBłogosławione pęknięcie
Samotność może być wzbogacającym doświadczeniem. Jednak to wzbogacenie nie wynika z samej samotności, tylko z właściwego, to jest mądrego, umiejętnego sposobu radzenia sobie z nią. Bo sama samotność może być niszczycielska i może doprowadzić nawet do szaleńst...
-
Felietony | Tam i z powrotemListek za oknem
W moim drewnianym domu w Falenicy mieszkały dwie rodziny. Ta druga składała się z pięciu osób: starszych rodziców, młodego małżeństwa i ich małej córeczki. Zajmowali jeden pokój. Starsza pani G. była sparaliżowana. Kiedy wszyscy szli do pracy, a dziecko do pr...
-
Sami, samotni, opuszczeniZostań ze mną
Samotność jest wtedy, kiedy człowiek budzi się rano i wie, że nikt do niego dziś nie przyjdzie. I że tak będzie też następnego dnia, i następnego. I na to jest tylko jedna rada… Blok ma cztery piętra, stoi na jednym z osiedli z wielkiej płyty, jakich wiele...
-
Sami, samotni, opuszczeniZainwestujmy w więź
Żyjemy w epoce nadmiaru i ten nadmiar nas od siebie oddala. W tym nadmiarze można się zagubić i szukać ciągle nowych pomysłów, a tymczasem się okazuje, że dziecku najbardziej potrzebny jest spokojny, obecny, dostępny dorosły. Z psycholożką i psychotera...
-
Pobożność pasyjnaŻycie samo się nie zrobi
Po dwudziestu dwóch kilometrach Ekstremalna Droga Krzyżowa dopiero się zaczyna. Narasta zmęczenie, chce się spać, w żołądku czuć ssanie. Po pierwszym dłuższym, kilkunastominutowym postoju robi się tak zimno, że ciało zaczyna drżeć. Pojawia się wahanie. Myśl, ...
-
Pobożność pasyjnaSnopek mirry z Ogrodu Gethsemańskiego
Nabożeństwo gorzkich żali jest dla nas, dla Kościoła, nie dla Boga. Jego cierpienia nie umniejszy to, czy będziemy w tym nabożeństwie uczestniczyli, czy nie. Zmienić się możemy jedynie my. Snopek mirry z Ogrodu Gethsemańskiego – tak pierwotnie brzmiał tytu...
-
Felietony | Koniec świataDlaczego Jezus krwawi?
– Siostro, przepraszam, mam pytanie! – zaczepił mnie jakiś miły pan spotkany w atrium u krakowskich dominikanów. Myślałam, że chodzi o godziny mszy albo dyżury w konfesjonale, bo często jest tak, że kiedy ludzie widzą osobę w habicie, myślą, że jest ona chodz...
-
Pobożność pasyjnaPieta, czyli współczująca
– Jestem Jezusem Chrystusem, zmartwychwstałym! – młody mężczyzna wyskoczył z grupy turystów i zaczął walić młotkiem w Pietę. Nim został obezwładniony, zdążył uderzyć kilkanaście razy. Stoi zaraz przy wejściu do Bazyliki Watykańskiej, niedaleko grobu Ja...
-
Felietony | Znaki szczególneDziwne owoce
Patrzę na niespakowaną walizkę do Nowego Jorku, za kilka godzin odlot. Myślę o tym, jak wiele się zmieniło, odkąd podróżowałam tam po raz pierwszy. Tam, do Wielkiego Jabłka, miasta marzeń, tego, które ponoć nigdy nie śpi, ale pozwala urzeczywistniać najwspani...
-
Lekcje religii dla dorosłychOn, który jest odpowiedzią
Najstarsza pokusa to podejrzenie dotyczące Boga: z pewnością dobrze się maskuje, coś przed nami ukrywa, czegoś nam nie daje, gdzieś w głębi duszy jest złośliwy i zachłanny, formułuje zakazy jedynie po to, by potwierdzić swoją władzę nad nami. [W tym ro...
-
Felietony | Śląska prowincjaFelieton ze szrankiem na końcu
Zabieram się do pisania w samym środku zimowej sesji egzaminacyjnej. To ma znaczenie, bo zamierzam poruszać wątki związane z dydaktycznymi doświadczeniami. Ale przy okazji odkryłem, że obecnym semestrem wkroczyłem w trzecie dziesięciolecie belfrowania. I że j...
-
OrientacjeW czterech ścianach
Film rejestruje nie tylko historie, nie tylko relacje między ludźmi, ale też miejsca. Ileż to razy jakaś przestrzeń, miasto albo dom rodzinny stawały się dodatkowym bohaterem dzieła. To one są nośnikami wspomnień, często także tych, o których niektórzy chciel...
-
OrientacjeŚwiat, który wciąż się wymyka
Kilka lat temu, wiedząc, że jeden z moich braci pracuje nad doktoratem, zapytałem go o temat i promotora. Odpowiedź wzbudziła we mnie osobliwą mieszaninę dumy i zakłopotania. To drugie wynikało z tematu pracy, który był dla mnie tak hermetyczny, że nie potraf...
-
Ogłoszenie własne wydawcy | OrientacjeWystarczająco dobrzy rodzice
Że też wcześniej nie ukazała się ta książka! Jakże prościej byłoby mi – jako mamie Jaśka i Marty – zrozumieć ich punkt widzenia, wsłuchując się w ich uczucia i potrzeby. Ale nie jest jeszcze za późno… Zdecydowanie dziesięć rzeczy, o których pisze Justin Couls...
-
Felietony | Klasztor nad NewąZakon
Opuściłem chwilowo klasztor nad Newą, zamieniając go na klasztor nad Wisłą w Krakowie, gdzie w początkach lutego, kiedy piszę te słowa, trwa nasza kapituła prowincjalna. Tak nazywamy zgromadzenie przełożonych i delegatów braci, które co cztery lata wybiera pr...
-
Dominikanie na niedzielePrzejrzyj!
Rdz 12,1–4a / Ps 33 / 2 Tm 1,8b–10 / Mt 17,1–9 [1 marca 2026 / II niedziela Wielkiego Postu] Okulary noszę, odkąd pamiętam. Na początku, jeszcze w podstawówce, były powodem do żartów. Podobnie jak aparat na zęby. Później noszenie okularów stało się pows...
-
Dominikanie na niedziele(Nie)zwyczajne rozmowy
Wj 17,3–7 / Ps 95 / Rz 5,1–2.5–8 / J4,5–42 [8 marca 2026 / III niedziela Wielkiego Postu] W opowiadaniu o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni Jakubowej nie ma cudu, który przykuwałby wzrok, jak w Kanie Galilejskiej, gdzie woda stała się winem. Ni...
-
Dominikanie na niedzieleSpójrz na mnie
1 Sm 16,1b.6–7.10–13b / Ps 23 / Ef 5,8–14 / J 9,1–41 [15 marca 2026 / IV niedziela Wielkiego Postu] Saul był urodzonym wojownikiem, kimś, kto budzi zaufanie, naturalnym przywódcą i dobrym kandydatem na króla. Tak też się stało – to jego Samuel wybrał i ...
-
Dominikanie na niedzieleCzułość zbawi świat
Ez 37,12–14 / Ps 130 / Rz 8,8–11 / J 11,1–45 [22 marca 2026 / V niedziela Wielkiego Postu] U księdza Tischnera przeczytałem gdzieś, że zrozumieć drugiego to podzielić jego niepokój. Myślę, że można dokonać pewnego uogólnienia i powiedzieć, że zrozumieć ...
-
Dominikanie na niedzieleSyrakuzański portret Maryi
Iz 7,10–14; 8,10c / Ps 40 / Hbr 10,4–10 / Łk 1,26–30 [25 marca 2026 / Zwiastowanie Pańskie] Podróże kształcą – mówi znane przysłowie. Miałem okazję przekonać się o tym osobiście. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że wraz z opuszczeniem własnego świ...
-
Dominikanie na niedzieleWielkie otwarcie
Iz 50,4–7 / Ps 22 / Flp 2,6–11 / Mt 26,14–27,66 [29 marca 2026 / Niedziela Palmowa] Wielki Tydzień – wielkie otwarcie. Liturgia wspomina najpierw uroczysty wjazd Jezusa Króla i Mesjasza do Jerozolimy, ale prowadzi nas już po chwili dalej, poza miasto, k...
-
-
-
Oceń