Antysemityzm jest szczególnym przypadkiem rasizmu i ma długą historię, poczynając od religijnej judeofobii opartej na przekonaniu chrześcijan, że kolejne pokolenia Żydów ponoszą winę za ukrzyżowanie Chrystusa, a zło, które ich spotyka, jest zasłużoną karą.
Pod koniec listopada grupa antyizraelskich aktywistów urządziła protest na Union Station, głównym dworcu kolejowym w Waszyngtonie. Za stołem przykrytym obrusami z gwiazdami Dawida zasiedli aktorzy w maskach premiera Netanjahu, prezydenta Trumpa, sekretarza stanu Marka Rubia i ich poprzedników Joego Bidena i Anthony’ego Blinkena. W trakcie przedstawienia anonsowanego jako Obiad dla przyjaciół Izraela jego uczestnicy pili czerwony płyn z kielichów, wgryzali się w porozrzucane po stole „zakrwawione” części lalek i substancję przypominającą mięso, ścierali „krew” z twarzy izraelską flagą. W menu obiadu znajdowały się „kończyny dzieci z Gazy”, „wykradzione organy” i „przelana krew Gazy”. Na zakończenie spektaklu przebrany za Netanjahu aktor ciągnął amerykańskich polityków na smyczy; Trump, Biden, Rubio i Blinken pełzali na czworakach i szczekali na komendę.
Dla amerykańskich organizacji żydowskich spektakl z Union Station był jednoznacznym nawiązaniem do najgorszych przykładów antysemityzmu w historii, zwłaszcza do oskarżeń Żydów o praktykowanie rytualnego mordu (blood libel), które przez wieki wywoływały prześladowania i pogromy Żydów, głównie, choć nie tylko, w krajach chrześcijańskich. Od średniowiecza do XX wieku Żydzi bywali oskarżani o porywanie niemowląt i upuszczanie z nich krwi do produkcji macy.
„To przedstawienie powinno być ostrzeżeniem – napisała organizacja Combat Antisemitism Movement. – Kiedy aktywiści ożywiają fantazje, które kiedyś służyły do usprawiedliwiania mordów Żydów, sygnalizują swoje intencje. Nie ma dwuznaczności w obrazach mordu rytualnego. Nie ma szarej strefy, gdy ktoś twierdzi, że Żydzi piją ludzką krew i jedzą części ludzkiego ciała. Takie oskarżenia zawsze były wezwaniem do krzywdzenia Żydów i w każdym społeczeństwie, które je tolerowało, kolejnym krokiem była przemoc wobec Żydów”.
Organizatorki przedstawienia – dwie propalestyńskie aktywistki – wyraziły dumę i zadowolenie z jego przebiegu. Tylko jedna z nich narzekała, że musiała przebrać się za Netanjahu, co wywołało w niej wewnętrzny sprzeciw i obrzydzenie. A tym, którzy poczuli się oburzeni dosłownością scen odegranych w trakcie spektaklu, organizatorki zalecały obejrzenie obrazów cierpienia Palestyńczyków w Gazie, zwłaszcza dzieci.
Definicja
Waszyngtoński performance być może brutalnie, ale za to trafnie pokazuje istotę sporu, który dotyczy tego, jak rozumieć antysemityzm po 7 października 2023 rok
Zostało Ci jeszcze 85% artykułu
Oceń