Skrawek nieba

Gdybym się dziś narodził na nowo, a zapytany - jaką drogę życia obrałbym - bez chwili wahań wszedłbym na drogę kapłaństwa, choćbym od początku jasno wiedział, że skończę w okowach Chrystusowych, we wzgardzie na szubienicy. Lepiej być wzgardzonym k...