dominikanin Czesław Bartnik OP senior klasztoru domikanów w Poznaniu z egzemplarzem książki Chwalić błogosławić głosić Przewodnik dominikański na tle poznańskiego kościoła

Ojciec Czesław Bartnik OP senior poznańskiego klasztoru!

Wstąpiłem do nowicjatu w 1952 roku, a więc żyję w Zakonie już prawie 70 lat. Przyznam, że nigdy nie myślałem o tym, kim mógłbym być, gdybym nie był dominikaninem. Nigdy nie wyobrażałem sobie siebie w roli księdza diecezjalnego, samotnego proboszcza gdzieś na parafii. Zawsze widziałem siebie we wspólnocie, a jak wstąpiłem do Zakonu, to tym bardziej w tym zasmakowałem i nawet kiedy byłem namawiany przez różne siostry, żeby zostać ich kapelanem, to niezmiennie powtarzałem, że bez wspólnoty żyć nie mogę. Od początku było powiedziane, że nasz Zakon ma prowadzić życie takie jak apostołowie z Jezusem Chrystusem, czyli we wspólnocie apostolskiej, ale w łączności z Jezusem, po zesłaniu Ducha Świętego i w Jego asystencji. To jest zasadnicza sprawa i istota naszego życia w Zakonie.

Ludzie uważają, że życie zakonne jest bardzo trudne, ale dla mnie to nie jest żaden trud, to normalne funkcjonowanie. Mimo zwątpień, czy to na pewno moja droga, jest to życie jak każde inne. To dążenie do świętości na miarę – poprzez gorliwość w wypełnianiu swoich obowiązków, od zwykłego sprzątania po głoszenie, życzliwość w stosunku do innych, posłuszeństwo przełożonym. Zasadniczo, jeśli ktoś wejdzie w te formy życia i przyjmie je jako swoje, to wtedy nie będzie miał problemu. Natomiast jeśli ktoś będzie je uważał za narzucone, to nigdy nie będzie mu dobrze. Jak się obserwuje ludzi, to widać, czy ktoś jest zmęczony życiem zakonnym, czy robi to wszystko z konieczności, czy to naprawdę wypływa z potrzeby jego serca, bo zaakceptował to jako swoje.

Życie wspólnotowe wymaga uporządkowania i w każdym zakonie program dnia jest jakoś określony. Odkrywanie powołania, czy to do małżeństwa, czy do kapłaństwa, do życia zakonnego, zawsze wymaga jakiejś stałości myślenia i świadomości, że za tą decyzją idzie całe moje życie. Nie że ja żyję po to, żeby ciągle na nowo decydować (…)

Pisze Czesław Bartnik OP w książce Chwalić, błogosławić, głosić. Przewodnik dominikański, w rozdziale Życie zakonne. Ojciec Czesław przez dziesięciolecia był magistrem nowicjatu w Poznaniu i to właśnie na tle poznańskiego kościoła został uchwycony z jubileuszową książką.