Najstarsza pokusa to podejrzenie dotyczące Boga: z pewnością dobrze się maskuje, coś przed nami ukrywa, czegoś nam nie daje, gdzieś w głębi duszy jest złośliwy i zachłanny, formułuje zakazy jedynie po to, by potwierdzić swoją władzę nad nami.
[W tym roku na łamach miesięcznika „W drodze” proponujemy Państwu cykl artykułów pod zbiorczym hasłem Lekcje religii dla dorosłych, które w przystępny sposób będą tłumaczyły prawdy naszej wiary.]
Doświadczając cierpienia, nierzadko stajemy wobec pokusy zwątpienia w dobroć wszechmogącego Boga. W opisie pierwszego upadku autor Księgi Rodzaju precyzyjnie wyłożył naturę i opłakane skutki tej pokusy. Jego wywód, podobnie jak pozostałe kilkanaście pierwszych rozdziałów księgi, to opowieść. Narrator nie posługuje się terminologią filozoficzną ani teologiczną, a jedynie obrazami. Dlatego opowiedziana historia może się wydawać bajką, co najwyżej legendą lub mitem, za pomocą którego naiwni pierwotni ludzie tłumaczyli sobie genezę świata, zła i wielości języków. Współcześnie, dumni ze swej wiedzy, łatwo możemy podważyć spójność tych archaicznych wyjaśnień. Jak mierzyć długość dni, skoro dopiero w czwartym z nich Bóg stworzył słońce? Dlaczego zwierzęta nie pożerały się nawzajem, zanim kobieta nie zerwała osławionego owocu z drzewa? Skąd się wzięły żony Kaina i Seta, skoro Adam z Ewą nie mieli córek? Gdyby tego było mało, możemy się posłużyć naukowymi dowodami podważającymi fundamentalne stwierdzenia Genesis. Przecież świat trwa blisko 14 miliardów lat, a Bóg nie stworzył Ziemi, ukrywając w niej przy okazji kości dinozaurów. Chyba że dla zmyłki, byśmy mogli się spierać o ewolucję. W przeszłości ludzkość nie musiała się mierzyć z potopem o tak monstrualnych rozmiarach, jak ów rzekomo mający miejsce za dni Noego. Dodatkowo tyle w tych opowiadaniach mizoginizmu i mentalności patriarchalnej. Powinniśmy więc dyskretnie przemilczeć tę bliskowschodnią mitologię, która nie wiadomo z jakiego powodu trafiła do Biblii.
Proponuję jednak, żebyśmy podeszli do niej z większym zaufaniem, respektując jednocześnie zasady, które przyświecały jej autorom – z pewnością było ich więcej niż jedna.
Duchowy ogród
Owe historie, zanim zostały spisane, przez całe wieki były opowiadane. Pokolenie pokoleniu przekazywało je wraz z nauką dotyczącą innych spraw, które miały pomóc się odnaleźć i przetrwać w świecie. Z każdym powtórzeniem trochę
Zostało Ci jeszcze 85% artykułu
Oceń