On, czyli ja

On. Syn. Przyszedł w majową, ciepłą, skropioną przez niebo noc pachnącą bzem. Dwadzieścia lat temu. 9 maja 1999 roku: między dżdżem, bzem a jawą - Życia sen. Maleństwo, 1850 gramów (choć to już 38. tydzień), nie rusza się, nie odzywa, nie umie pić. ...