Zachód czyta Jana Pawła II

Zachód czyta Jana Pawła II

Oferta specjalna -25%

Dzieje Apostolskie

0 votes
Wyczyść

O Janie Pawle II w Polsce, jego ojczystym kraju, mówi się zadziwiająco mało. To znaczy, mówi się dużo rzeczy banalnych i oklepanych. Mało mówi się za to rzeczy całkowicie świeżych i przenikliwych. Jednak w ostatnim czasie coś się zmieniło in plus. Myli się ten, kto przypuszcza, że błyskotliwych interpretatorów znajdziemy wśród polskich czytelników dorobku papieża. Przeciwnie. Najciekawsze opinie na temat dziedzictwa polskiego papieża formułowane są dziś przez europejskich i amerykańskich intelektualistów. „To niemożliwe” – skwituje ktoś z ironią. A jednak! Przekonajcie się więc sami…

Pierwszym, który obala mity na temat dziedzictwa Jana Pawła II jako papieża kontrnowoczesnego, jest niemiecki profesor prawa ErnstWolfgang Böckenförde. Jak z tą obiegową diagnozą, którą koniecznie należy wygłosić na liberalnych salonach, by zostać zaakceptowanym, rozprawia się niemiecki myśliciel? „Jego (Jana Pawła II – przyp. JM) krytyka społeczeństwa jest mi w bardzo wielu punktach bliska – mówi w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Böckenförde. – Nazywanie go krytykiem nowoczesności jest błędem. Wystarczy wspomnieć jego uporczywe zaangażowanie na rzecz godności ludzkiej, praw człowieka i wolności religii, które w istocie są częścią nowoczesności. Z drugiej strony papież krytykował nieustannie kapitalizm za to, że stawia własność i jej pomnażanie przed człowiekiem oraz degraduje człowieka do środka służącego osiągnięciu celu. Wytykając wady kapitalizmu, Jan Paweł II był jednym z najostrzejszych jego krytyków od czasów Karola Marksa. Teraz widzimy, jak uzasadniona była ta krytyka”.

A więc okazuje się, że to Jan Paweł II miał rację, kiedy krytykował kapitalizm. Kiedy przestrzegał, że jeśli kapitał stanie się celem, a człowiek środkiem do jego osiągania, to – wcześniej czy później – musimy dobić do tzw. ściany. Dzisiejszy kryzys finansowy jest tego namacalnym świadectwem.

Drugi arcyciekawy głos na temat dziedzictwa papieża Polaka odnajduję w wystąpieniu amerykańskiej publicystki Anne Applebaum w czasie listopadowej Debaty Tischnerowskiej w Warszawie, zorganizowanej przez Instytut Nauk o Człowieku. Ten sam Instytut, na czele którego stoi prof. Krzysztof Michalski, który co dwa lata organizował także słynne rozmowy w Castel Gandolfo. Applebaum, zdobywczyni Pulitzera za książkę Gułag, jest przekonana, że Jan Paweł II miał wpływ na różne przemiany w świecie. I, co więcej, po jego śmierci widać to jeszcze wyraźniej, niż kiedy żył.

Jej zdaniem, Jan Paweł II przyłożył rękę do odrodzenia religii na świecie. „W latach 70., gdy Wojtyła zostawał papieżem, nikt nie sądził, że religia będzie miała wpływ na współczesny świat – mówi amerykańska publicystka. – Myślano, że duchowość przestała się liczyć w życiu publicznym. Tymczasem na msze papieża przychodziły miliony. Nieważne, czy to było w Afryce, w Azji czy w USA. W latach 80. znów modne stało się małżeństwo, posiadanie dzieci. Ludzie zaczęli o tym inaczej myśleć niż jeszcze kilka lat wcześniej. Także za sprawą papieża, choć oczywiście nie tylko. Nauczanie papieża o małżeństwie, o seksie sprzęgło się z odreagowywaniem rewolucji obyczajowej lat 60.”.

Może więc w tzw. teologii ciała Jana Pawła II jest coś na rzeczy? Może nie jest to tylko, jak chcą jego krytycy, objaw zacofania i wyssanego z mlekiem matki konserwatyzmu polskiego papieża?

I wreszcie autorem ostatniej analizy dorobku Jana Pawła II jest amerykański historyk, profesor Yale University, Timothy Snyder, który także zabierał głos w Debacie Tischnerowskiej. Dodam tylko, że ten znakomity uczony jest jednym z lepszych znawców historii politycznej Europy Środkowej i Centralnej – w tym również Polski. Przywołam dłuższy wywód prof. Snydera, gdyż wydaje mi się on arcyciekawy. Mam nadzieję, że Czytelnicy mi to wybaczą.

„Pokażę analogię pomiędzy dzisiejszą Ameryką a Polską sprzed lat, z doby Gierka i Jaruzelskiego – zapowiada prof. Snyder. – Oto siedem realiów z tej epoki. Po pierwsze – bardzo nieudana kultura konsumpcyjna zamiast polityki. Po drugie – konsumpcja uzależniona od długu u wroga, czyli Zachodu. Po trzecie – oficjalne stanowisko, według którego Europa Zachodnia jest stara, umierająca. Po czwarte – strategia gospodarcza rodem z XIX wieku. Po piąte – nieuchronny krach finansowy, który przyszedł w roku 1979. Po szóste – akcja militarna, czyli stan wojenny na podstawie kłamstw czy, delikatnie mówiąc, pomyłek, i po siódme – budowanie obozów dla internowanych.

Czy rozpoznają państwo podobieństwa z epoką G.W. Busha? Po pierwsze – kultura konsumpcji zamiast polityki, po drugie – konsumpcja uzależniona od długów u wroga ideologicznego, czyli Chin. Po trzecie – oficjalne stanowisko, według którego Europa Zachodnia chyli się ku upadkowi. Po czwarte – strategia gospodarcza z XIX wieku – ropa. Po piąte – krach finansowy, który przyszedł w roku 2008, po szóste – akcja militarna, czyli wojna w Iraku oparta na kłamstwach eufemistycznie nazywanych pomyłkami, i po siódme – obóz koncentracyjny na Kubie. Zdaję sobie sprawę z tego, że porównanie to nie jest ścisłe, ale chcę, żebyście zrozumieli stan ducha mojego kraju. Moralny upadek, ogólny pesymizm i poczucie, że być może nie ma z tego wyjścia i że polityka nie ma już sensu. W Polsce pierwszym znakiem, że jednak jest jakieś wyjście, był wybór Karola Wojtyły na papieża. To on zjednoczył, uspokoił, pokrzepił i podnosił poziom dyskusji. Chyba już państwo rozumieją, ku czemu zmierzam? Poniekąd Obama to jest nasz Wojtyła. Nie mówię tego dlatego, że Obama jest zbawicielem. Ale dlatego, że teraz, toutes proportions gardées, lęk ustępuje miejsca nadziei”. Nic dodać, nic ująć.

Ale dla mnie, polskiego czytelnika Jana Pawła II najciekawsze jest to, że wydawało się, iż role dawno zostały rozdane. Zachodni intelektualiści krytykują papieża Wojtyłę, a polscy go bronią. A tu niespodzianka. Dziś coraz częściej Jan Paweł II znajduje sojuszników pośród liberalnych myślicieli Zachodu, a krytycy pojawiają się w Polsce. Ta niespodziewana zamiana ról daje do myślenia…

Zachód czyta Jana Pawła II
Jarosław Makowski

urodzony 22 kwietnia 1973 r. w Kutnie – polski historyk filozofii, teolog, dziennikarz i publicysta, dyrektor Instytutu Obywatelskiego. Publikował m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Gazecie Prawnej”...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze