Wstyd i skandal
fot. alexander popov / UNSPLASH.COM

Wstyd i skandal

W seminariach seksualność kandydata do święceń stanowi tabu. Może to prowadzić do sytuacji, w której kandydat ukrywa swoje problemy związane z seksualnością, wiedząc, że inaczej zostanie wykluczony.

Na początku lutego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie odbyło się sympozjum poświęcone grzechowi pedofilii w Kościele rzymskokatolickim. Spotkanie było adresowane do biskupów i przełożonych wyższych zgromadzeń zakonnych, ale dzięki internetowi mógł w nim uczestniczyć każdy zainteresowany. Teksty wystąpień były publikowane na bieżąco, na oficjalnej stronie uniwersyteckiej, i to w kilku wersjach językowych. Codziennie też zamieszczano krótkie filmy z wystąpieniami poszczególnych prelegentów.

Niespełna rok wcześniej w Waszyngtonie opublikowano przygotowany przez John Jay College raport na temat pedofilii w Kościele rzymskokatolickim. To renomowane Kolegium Kryminalistyki Uniwersytetu Miejskiego w Nowym Jorku spróbowało ustalić, jakie są przyczyny i rzeczywisty zakres zjawiska pedofilii w Kościele amerykańskim. Raport został przygotowany na życzenie tamtejszego episkopatu i kosztował dwa miliony dolarów.

 W ciągu roku mieliśmy do czynienia z dwiema inicjatywami Kościoła (jedną lokalną, a drugą powszechną), które miały na celu zmierzenie się z upokarzającym skandalem pedofilii. Przy okazji nowojorskiego raportu podkreślano, że Kościół w Stanach Zjednoczonych jest pierwszą instytucją, która poświęciła temu zjawisku tak wiele wnikliwej uwagi.

Spróbujmy uściślić terminy, bo w tym dramacie ma to niemałe znaczenie. Kiedy mówimy o pedofilii, najczęściej mamy na myśli seksualne przestępstwa wobec nieletnich. Należy jednak zaznaczyć, że takie określenie obejmuje dwie skłonności. Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (w świecie psychiatrii uważany za Biblię) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego definiuje pedofilię jako popęd seksualny – aktywność bądź fantazję – skierowany do dziecka, które nie ukończyło jeszcze 13 lat. Innym zjawiskiem natomiast jest efebofilia, czyli pociąg seksualny do osoby, która wchodzi w okres dojrzewania. Wspomniany podręcznik nie wymienia jednak efebofilii jako zboczenia, gdyż w większości państw kontakty seksualne z osobami, które ukończyły piętnasty rok życia, nie są ścigane przez prawo. Są zatem dozwolone. Jedynie Watykan zmodyfikował przepisy swojego prawa w taki sposób, że każdy duchowny, który współżyje z osobą poniżej 18 roku życia, jest uznawany za przestępcę. Od 2001 do 2010 roku do Watykanu wpłynęło około 3000 skarg dotyczących przestępstw seksualnych popełnianych przez duchownych wobec nieletnich, około 300 z nich dotyczy pedofilii. W świetle definicji prawa cywilnego większość oskarżeń pod

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się