Twarz aktora
fot. thomas griesbeck / UNSPLASH.COM

Twarz aktora

Birkut – ten stary i ten młody – to będzie zawsze twarz Jerzego Radziwiłowicza. Delikatna, neurotyczna, z drzemiącą w niej niezwykłą siłą. Dla większości z nas ten aktor na zawsze pozostanie jednym z nich – z marmuru, z żelaza. Miałem to szczęście, że oglądałem kiedyś w Teatrze Telewizji adaptację Zbrodni i kary, w której Radziwiłowicz grał Raskolnikowa. Zobaczyłem inną twarz, zobaczyłem innego człowieka. Być może ten przypadkowy spektakl oszczędził mi zawłaszczenia marmurowo-żelaznego. Niemniej jednak TEN aktor pozostawał dla mnie zawsze fascynującą zagadką.

Zasady gry

Jerzy Radziwiłowicz jest obecny inaczej. Bez skandali, bez obnażania się i rodzinnej wiwisekcji. Nie gości w programach rozrywkowych, próżno go szukać na okładkach kolorowych magazynów. Gdzie jest Radziwiłowicz? W teatrze, tam gdzie powinien być aktor. Jest także obecny w rozmowie Łukasza Maciejewskiego Wszystko jest lekko dziwne, ale – jak przystało na aktora – jest tu na swój sposób. Na sposób gry.

To pierwszy tak obszerny wywiad z Radziwiłowiczem. Czytelnik pozna więc opowieści z dzieciństwa, wspomnienia związane z warszawskim Grochowem, lata szkolne, zakład fryzjerski ojca… Cały kanon pytań właściwych tego typu rozmowom. Mnie jednak interesuje inny Radziwiłowicz; ten, który znika gdzieś między Polską a Francją. Radziwiłowicz nieoczywisty. I taki też się odsłoni, z wielką miłością do teatru i do wieku XVIII, zaczytany w literaturze francuskiej, wnikliwy obserwator życia politycznego śledzonego w codziennych gazetach. Bohater wrażliwy niesłychanie na wszelkie drgania i niuanse tekstu, próbujący swych sił w tłumaczeniach dawnych dramatów, wreszcie – i to zaskakuje może najbardziej – miłośnik fado. Radziwiłowicz odsłania się we Wszystko jest lekko dziwne jako człowiek o wielu twarzach, ale również strzegący swego prywatnego oblicza. Ta rozmowa jest tym bardziej wiarygodna, że Maciejewski i Radziwiłowicz funkcjonują względem siebie na zasadach równego dialogu. I może momentami drażnić, że dziennikarz zamienia się miejscami z prawdziwym bohaterem tej książki, ale tylko w takiej – uczciwej – rozmowie możliwe jest odsłonięcie się. Ponieważ prywatność jest rzeczą świętą, dlatego najwięcej kart zostanie poświęconych wielkiej miłości: teatrowi.

Grać swoją rolę

Miałem szczęście do reżyserów, mówi Radziwiłowicz. Nazwiska jak sprawdzone marki: Grzegorzewski był erudytą, Wajda – intuicjonistą, Jarocki to perfekcjonista. Jednak bycie aktorem to podjęcie zawodu jeżącego się od trudności. Widz dostrzega najczęściej splendor, ostatnie chwile w błyskach fleszy. Zdaje się, że aktor poza światłem nie istnieje. „Ten zawód rzeczywiście bywa okrutny. Łatwo w nim o frustrację. Raz ma się

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

Twarz aktora
Marcin Cielecki

urodzony w 1979 r. – polski poeta, eseista, recenzent, pisarz.  Autor m.in. zbioru esejów Miasto wewnętrzne, książek poetyckich Ostatnie Królestwo, Czas przycinania winnic....

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze