Od zwycięstwa do zbawienia
fot. simon abrams / UNSPLASH.COM

Trudność patrzenia na krzyż polega na tym, że możemy zrobić to z różnych perspektyw, oglądać pod różnymi kątami. Pogański świat patrzył na niego jak na narzędzie zbrodni, chrześcijanie jak na miejsce, z którego tryska życie.

Dominik Jarczewski OP: Czy to nie dziwne, że narzędzie śmierci stało się symbolem chrześcijan?

Dominik Jurczak OP: Rzeczywiście, patrząc z zewnątrz, może się to wydawać dziwne. Ale to narzędzie zbrodni stało się narzędziem naszego zbawienia. W to wierzymy.

A dlaczego akurat znak krzyża stał się znakiem chrześcijan? Pierwsi chrześcijanie posługiwali się raczej znakiem ryby, ichtis.

Niewątpliwie w pierwszych wiekach chrześcijanie mieli tę trudność, że krzyż jednoznacznie był identyfikowany z narzędziem zbrodni. Trudno było go używać jako znak rozpoznawczy. Poza tym karę ukrzyżowania wciąż wykonywano. Co więcej, to nie była byle jaka kara śmierci. Już sam skazaniec jeszcze przed jej wykonaniem tracił wszelkie prawa. Uważano go za potępieńca. Trudno zatem mieć pretensje do pierwszych chrześcijan, że szukali innych znaków.

Wspomniałem o rybie, a czy były jakieś inne symbole?

W rzymskich katakumbach można spotkać na przykład kotwicę. Kotwica oznacza nadzieję, wiarę, która nas zakotwicza w niebie, w Bogu. Inne przykłady to Feniks, mityczny ptak z Arabii, symbol zmartwychwstania, który według wierzeń odradza się ze swoich popiołów; Alfa i Omega, czyli pierwsza i ostatnia litera alfabetu greckiego, znak pełni. Pojawia się w końcu gołąbek z gałązką oliwną.

Ten sam, który przynosi Noemu wiadomość, że wody potopu opadają i będzie można wyjść na ląd (Rdz 8,11)?

Tak. Symbol duszy będącej w Bożym pokoju, pax. To zaledwie kilka z najstarszych znaków z chrześcijańskich cmentarzy, z katakumb. Rzeczywiście rzadko pojawia się wśród nich krzyż.

Prawdopodobnie najstarszy zachowany wizerunek krzyża jest obrazoburczy. Tak zwane graffiti Aleksamenosa odnalezione na murze pałacu cesarskiego na Palatynie w Rzymie przedstawia ukrzyżowanego człowieka z głową osła, z podpisem „Aleksamenos oddaje cześć bogu”.

Pojawia się jednak pytanie, czy ta najstarsza karykatura chrześcijaństwa wchodzi w dyskusję z chrześcijaństwem, czy wyśmiewa chrześcijaństwo jako religię. Wśród uczonych nie ma jednomyślności w tej kwestii.

A można to inaczej interpretować? Gdyby dziś ktoś powiesił w galerii sztuki współczesnej

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się