Nigdy nie przebaczę!

Nigdy nie przebaczę!

Historie z przebaczeniem w roli głównej są niczym dobre kryminały: tu i tam jest kat i ofiara, zbrodnia i kara oraz tak istotne, nieoczekiwane zakończenie. Świetna lektura na każdą okazję, bo przykuje uwagę czytelnika od razu, tak że nie wypuści jej do samego końca, aż przeczyta wszystko od deski do deski. Stare, sprawdzone literackie dyby. Sęk w tym, że te opowieści niewiele mają wspólnego z codziennością. To raczej ekscytujący przerywnik życiowej monotonii, która rządzi się twardym i bezlitosnym oko za oko i ząb za ząb. No chyba, że nam przypadła niewdzięczna rola kata. Wtedy po raz kolejny materializuje się w przestrzeni i czasie przypowieść o nielitościwym dłużniku z żałosną puentą: jak przebaczać winy – to nam, jak je odpuszczać innym – to po naszym trupie (por. Mt 18,23–35)! Śmiała diagnoza, ale czy chybiona?

Nienawidzę, więc jestem!

Zazwyczaj temat przebaczenia otwierają pozytywne przykłady z życia. Prócz waloru estetycznego, bo dobrze jest zacząć czymś pięknym i pozytywnym, mają też wartość pedagogiczną: już na wstępie przygotowują i skłaniają odbiorcę do przyjęcia pożądanej postawy przebaczenia. My postąpimy przeciwnie, antypedagogicznie: zaczniemy od postawy odmowy przebaczenia. Wyjdziemy tym samym naprzeciw zarzutom pójścia na łatwiznę, manipulacji czy indoktrynacji.

Historie z odmową przebaczenia w tle zawsze kończą się tą samą puentą: nigdy nie wybaczę! Jest to zwykle logiczna konsekwencja szczegółowego opisu doznanych krzywd i jako puenta nikogo nie dziwi i nie zaskakuje. Jeśli doznana krzywda jest oczywista i wciąż woła o pomstę do nieba, to uważny i wrażliwy słuchacz doświadczy oburzenia i gniewu podobnego do tego, które żywi narrator, i razem z nim skłonny będzie domagać się sprawiedliwości. Trudno by było inaczej. Słuchając historii kobiety, która jako dziewczynka była gwałcona przez własnego ojca, nie sposób nawet pomyśleć o przebaczeniu, a co dopiero proponować je jako jedyne możliwe rozwiązanie. Podobnie w wielu innych sytuacjach, bo przykłady niewybaczalnych krzywd można niestety mnożyć w nieskończoność. A słuchając o oszustwach, zdradach, morderstwach czy też o zwyczajnych świństwach, które zdarzają się w każdym środowisku, nietrudno utrwalić w sobie postawę nieprzebaczenia.

Ta oczywistość odmowy przebaczenia zblednie jednak nieco, a nawet zacznie być problematyczna, gdy całą opowieść o doznanej krzywdzie umieścimy w szerszym kontekście czasowym. Wyobraźmy sobie, że dana hist

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się