Kino akcji wewnętrznej

Kino akcji wewnętrznej

Krynica złotych myśli, czyli Inżynier Mamoń z Rejsu suchej nitki nie zostawił na polskich filmach, w których według niego „w ogóle brak akcji jest”. A ja lubię, kiedy niby nic się nie dzieje, i cieszę się, że w polskim kinie jeszcze zdarzają się takie produkcje. Erratum to pełnometrażowy debiut reżyserski Marka Lechkiego, zbierający nagrody nie tylko w Polsce – m.in. dwie statuetki na zeszłorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – ale i na świecie. Odtwórca głównej roli miał twardy orzech do zgryzienia, ponieważ reżyser się uparł, by zrobić film ascetyczny, odarty z rozbuchanych środków wyrazu, pokazujący „jedynie” zmiany zachodzące w duszy bohatera. Tomasz Kot (filmowy Michał Bogusz) bardzo dobrze poradził sobie z tym wyzwaniem, po raz kolejny udowadniając, że jest świetnym aktorem dramatycznym.

Stop-klatka

Michał Bogusz ma żonę, dziewięcioletniego syna i pracę, za którą nie przepada. Chce wziąć wolne, bo zbliża się Pierwsza Komunia dziecka, ale szef stawia mu ultimatum: najpierw przywieź mi ze Szczecina auto sprowadzone ze Stanów, potem dam ci urlop. Szczecin – rodzinne miasto Michała – nie jest krainą sielankowych wspomnień cudownego dzieciństwa i szalonej młodości. To synonim porażki i niezałatwionych spraw, dlatego główny bohater nie zamierza spędzić w nim wiele czasu, żeby nie obudzić demonów przeszłości. Chce odebrać samochód szefa i jak najszybciej wracać do swojego pozornie poukładanego życia. Nie planuje spotkań ze starymi kumplami, żadnych sentymentalnych wycieczek. Odwiedzi jedynie ojca (Ryszard Kotys), ale zajmie mu to tylko chwilę.

Pech chce, że Michał – prawdopodobnie wyjeżdżając ze Szczecina – powoduje wypadek. To wydarzenie na kilka dni „uwięzi” go w tym przeklętym miejscu. Taka niezaplanowana stop-klatka, kiedy nie mamy żadnego wpływu na okoliczności zewnętrzne, nie jesteśmy w stanie przyspieszyć akcji, możemy tylko czekać, zdani na łaskę losu i innych ludzi. Wtedy rozpoczyna się akcja wewnętrzna: najczęściej pojawia się bunt, złość, bezradność, ale do głosu zaczynają dochodzić również myśli, które wcześniej wypieraliśmy albo na które zwyczajnie nie mieliśmy czasu. Tak właśnie się dzieje z Michałem. Przedłużający się pobyt w Szczecinie jest

Zostało Ci jeszcze 75% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się