„Fronda”, „Więź”, „Psalmy – szkoła mądrości”

„Fronda”, „Więź”, „Psalmy – szkoła mądrości”

, 0 recenzji

„Fronda”

Jesienny numer „Frondy” zawiera artykuły na temat homoseksualizmu i świadectwa ludzi z niego wyleczonych. Na przekór panującej modzie autorzy pokazują, że homoseksualizm jest zjawiskiem bolesnym i destrukcyjnym.

Prof. Gerard van den Aardweg stwierdza, że w dalszym ciągu nie znamy przyczyn orientacji homoseksualnej. Z pewnością nie istnieje „gen homoseksualizmu” i wydaje się, że wszelkie uwarunkowania ulokowane są w ludzkiej psychice. Wieloletnia praca z gejami doprowadziła Aardwega do kilku wniosków. Skłonności do homoseksualizmu mają osoby, których relacja z ojcem lub matką jest zaburzona. Albo któreś z rodziców jest nieobecne, albo nazbyt surowe, wobec czego dziecko otrzymuje „rekompensatę uczuć” od drugiego. Dzieci takie mają poczucie pustki, które starają się zagłuszyć. Coraz częściej przebywają w towarzystwie osób tej samej płci, aby poczuć się „męskim” (chłopcy) lub „kobiecą” (dziewczyny). Pustka daje się jednak nieustannie we znaki. Osoby te mają skłonność do fantazjowania o sobie, są kruche i łatwo wpadają w depresję. Wielka potrzeba akceptacji doprowadza do łańcucha zdrad, zerwań; wiecznego i nigdy niezaspokojonego poszukiwania „tego jednego”. W rzeczywistości jest to poszukiwanie własnego rodzica, który wreszcie mógłby ich zaakceptować.

Homoseksualizm jest więc psychicznym zaburzeniem, które jest możliwe do wyleczenia. Zamieszczone we „Frondzie” świadectwa byłych gejów są mocnym argumentem. Nie oznacza to, że dla każdego z nich możliwe jest zawarcie małżeństwa. Jednak dopełnienie swej osoby można znaleźć jedynie w kontakcie z płcią przeciwną. Mężczyzna nigdy nie jest tak bardzo męski jak wtedy, gdy przebywa z kobietą. Kobieta jest pełna wdzięku i kobiecości właśnie w towarzystwie mężczyzny. Geje i lesbijki nie znajdują ukojenia, dopóki nie zmienią swej orientacji seksualnej. Zmiana ta jest możliwa pod warunkiem podjęcia rzeczywistej pracy nad sobą. Większą motywację mają zazwyczaj osoby wierzące.

W następnym dziale duże wrażenie robią wywiady–świadectwa z powszechnie znanymi osobami. Marek Jackowski (Manaam) opowiada, jak wyszedł z alkoholizmu. Zatruty organizm, zatrute życie osobiste… Muzyk musiał „przegryźć siebie samego”, aby wreszcie odbić się od dna. Dla Muńka Staszczyka (TLove) najważniejsze było przypadkowo postawione kilka lat temu pytanie: „Dla kogo to wszystko robisz?”. Lider zespołu dzieli się swoim pragnieniem, aby na przekór cywilizacji śmierci „poczęstować ludzi życiem”. Mimo upadków i pomyłek najgłośniej brzmi przecież to pragnienie: „Tak bardzo chciałbym zostać kumplem Twym”. Postać Jezusa Miłosiernego z okładki „Frondy” nie pozostawia wątpliwości. To jest możliwe.

(MC)

„Więź”

Pontyfikat ku przyszłości

Papież Jan Paweł II i papiestwo jako takie nie zaskakuje jako główny temat październikowego numeru „Więzi”. Autorzy i redaktorzy postarali się jednak, aby zaskoczyły nas spojrzenia na ten pontyfikat. George Weigel, pytając Jaka będzie doktryna społeczna Kościoła w XXI wieku, zauważa, że „prócz generalnego fiaska uczynienia doktryny społecznej »żywą« intelektualnie i duszpastersko w Kościołach lokalnych, mamy do czynienia ze specyficznym fiaskiem uwzględnienia szczególnego wkładu Jana Pawła II w nauczanie społeczne Kościoła. (…) Wydaje się często, że wiele środowisk katolickich intelektualistów i działaczy w Europie Zachodniej, Ameryce Północnej i Ameryce Łacińskiej zachowuje się tak, jakby Centesimus annus nie została nigdy napisana”.

Czytając wywiad ze Stefanem Frankiewiczem, wieloletnim ambasadorem Polski przy Stolicy Apostolskiej (Nowy Mojżesz, towarzysz w drodze), odnosimy wrażenie, że można do tej listy dorzucić i naszą część Europy, i wiele pozostałych encyklik oraz wypowiedzi papieskich.

Odczytać znaki czasu próbuje Tomás Halík, podnosząc kwestię znaczenia II Soboru Watykańskiego: Koniec katolicyzmu czy niedokończona rewolucja? Pisze on: „II Sobór Watykański rzeczywiście przyniósł ze sobą koniec »katolicyzmu« albo właściwie rozpoczął proces odchodzenia od »katolicyzmu« i uczynił ważny krok na drodze do »katolickości«”. Co więcej, Halík uważa, że był to krok we właściwym kierunku, bo traktuje „katolicyzm” jako jeden z –izmów naszych czasów, który powinien zostać zastąpiony katolickością właśnie, rozumianą jako powszechność.

W najnowszej „Więzi” znajdujemy też dyskusję na temat posługi biskupa Rzymu. Ewangelickie poglądy opisuje Karol Karski w tekście Ewangelicy a posługa biskupa Rzymu, ks. Alfons Józef Skowronek rozważa kwestię prymatu papieskiego w artykule Ekumenia pontyfikatu Jana Pawła II. O trudnościach wynikających z ostatnich decyzji Kościoła episkopalnego, który zdecydował się wyświęcić na biskupa homoseksualistę, pisze Józef Majewski (Biskup homoseksualista a jedność chrześcijan), a historię papiestwa ostatnich stuleci przypomina Russell Hittinger (Od „więźnia Watykanu” do świadka nadziei. Papieże ostatniego stulecia a sprawa wolności). Uświadamia on rzadko dostrzegany fakt, że „obecny okres rozkwitu i prestiżu Kościoła katolickiego i Stolicy Piotrowej nie ma precedensu w historii”. To zaskakujący, być może, ale dobrze udokumentowany wniosek.

(AG)

Włodzimierz Zatorski, Psalmy – szkoła mądrości, wydanie drugie, poprawione i rozszerzone, tom 5 z serii „Modlitwa Kościoła”, Tyniec, Kraków 2003, s. 252

Hemoglobina modlitwy

Z Księgą Psalmów człowiek podobno już się rodzi. To wyjaśnia, dlaczego westchnienia pełne poezji, goryczy, tęsknoty i pasji są mu tak bliskie. Psalmy krążą w krwiobiegu i napełniają nasze życie duchowe. Bez nich nasza modlitwa byłaby pozbawiona życia.

150 psalmów, tyle stuleci i wciąż niesłabnąca siła, piękno i autentyczność tej poezji. Książka Włodzimierza Zatorskiego OSB Psalmy – szkoła mądrości jest zapisem refleksji człowieka, który od lat rozgryza ten chleb i karmi się nim. Nie omawia wszystkich psalmów, lecz skupia się na wybranej grupie ponad trzydziestu. Autora cechuje podejście egzystencjalne, co doskonale ukazuje, że modlitwa dotyczy bezpośrednio naszego życia. Tytuły kolejnych z ośmiu części są tego dobitnym wyrazem: Wobec tajemnicy istnienia, Wobec ciężaru życia, Wołanie do Boga, Wdzięczność za wysłuchanie etc.

Kluczem do zrozumienia psalmów jest ludzki dramat: prawda – fałsz, miłość – nienawiść, dobro – zło, ,,problemy przeklęte”. Dramat ten rozgrywa się zawsze przed Bogiem. Bóg psalmistów jest żywy, obecny, rzeczywisty. W ich utworach nie występuje problem nieistnienia Stwórcy. Istnieje żywa relacja z Bogiem, choć nieraz jest ona pogmatwana. W psalmach człowiek jest autentyczny. Stawia pytania, szuka odpowiedzi, spiera się i dzięki temu otrzymuje odpowiedź. Pocieszenie nie przychodzi jednak w słowach, ponieważ zdaje się, że Adresat „milczy”. Człowiek odkrywa Boga, przyglądając się swemu życiu, i dochodzi do wniosku, że jest On w nim niezmiennie obecny.

Ojciec Zatorski zauważa, że oddzieliliśmy Stwórcę od życia i wrzuciliśmy Go w pośmiertne zaświaty. W tej perspektywie życie jawi się jako kara, śmierć jest nagrodą, świętym spokojem, wiecznym odpoczynkiem, a my sami jesteśmy jakby martwi już za życia. Natomiast Bóg psalmistów jest właśnie Panem życia, Panem tu i teraz.

Zaletą tej książki jest nie tylko osobiste odczytanie poetyckich modlitw, ale również akceptowanie całego tekstu. Zatorski nie stroni od psalmów złorzeczących, wyjaśniając, że chrześcijanin toczy nieustanny bój ze złem. Nie walczymy z ludźmi, lecz z siłami zła. Wojenne obrazy w modlitwie są więc na miejscu, ponieważ ze złem nie wchodzi się w kompromisy.

(MC)

„Fronda”, „Więź”, „Psalmy – szkoła mądrości”
Marcin Cielecki

urodzony w 1979 r. – polski poeta, eseista, recenzent, pisarz.  Autor m.in. zbioru esejów Miasto wewnętrzne, książek poetyckich Ostatnie Królestwo, Czas przycinania winnic....