„Dziwniejsze brzegi. Eseje literackie 1986-1999” J.M. Coetzee

„Dziwniejsze brzegi. Eseje literackie 1986-1999” J.M. Coetzee

J.M. Coetzee, Dziwniejsze brzegi. Eseje literackie 1986–1999, przeł. Anna Skucińska, Znak, Kraków 2008, s. 400

Gdyby potraktować Dziwniejsze brzegi Coetzee’ego jako autorski kanon literatury współczesnej, niechybnie musiałbym spalić się ze wstydu. O większości przywołanych autorów nigdy nie słyszałem, obce są mi tytuły dzieł, nad którymi pochyla się niedawny laureat Nagrody Nobla. Wiem: ocean literatury jest niezmierzony. Wprawdzie zarys kontynentu jest przywołany poprzez Kafkę, Musila czy Dostojewskiego, w większości jednak czytelnik porusza się po nieznanym archipelagu. Wyspy nie są jednak bezludne. Jest jeszcze inna literatura, inny świat. Literatura postkolonialna budzi z uśpienia Europę, pokazuje swoje rany, jednocześnie rozdrapuje te, o których chciałoby się zapomnieć. Najciekawsze są właśnie te fragmenty, w których Autor skupia się na zależnościach między losem mieszkańców byłych kolonii a losem Żydów. Rasizm jest konsekwencją niewolnictwa. Zachód, ten cywilizowany, chlubiący się wspaniałymi muzeami i katedrami Zachód, zmagając się z pamięcią rasizmu, żyje jednocześnie w długim cieniu niewolnictwa. Postać Piętaszka jest cieniem białego Europejczyka, jego lepszym alter ego. Dziedzictwo uprzedzeń rasowych wynikające z różnic w pigmentacji skóry doprowadziło do światopoglądu okaleczonego. Bez względu na to, czy mówimy o literaturze tworzonej w Indiach, Republice Południowej Afryki czy Izraelu, wciąż dźwigamy brzemię podziału ludzi na lepszych i gorszych. Litania kolorów ułożona przez kolonistów – kawowi, herbaciani, jasnoczarni, ciemnoczarni – jest także historią Europy leżącej za morzami i oceanami.

Literatura jest zawsze jakimś wariantem biblijnej historii o nieposłuszeństwie i próbie ocalenia. W otwierającym eseju Coetzee mierzy się z definicją dzieła klasycznego. Jako przewodnika wybiera… Zbigniewa Herberta. Za poetą powtarza, że dzieło klasyczne, tak trudne do zdefiniowania, „objawia się” w konfrontacji z barbarzyństwem. „Kolejne pokolenia, nie mogąc pozwolić sobie na taką utratę, podejmują zaciętą obronę – to właśnie jest dzieło klasyczne”.

Dziwniejsze brzegi Coetzee’ego to bardziej notatki z lektur niż eseje. Więcej tu omówień utworów niż rozległych porównań. Czy wszystkie wymienione książki będą tworzyć w przyszłości kanon literatury – nie wiem. Wiem jednak, że tak jak są Ojcowie Kościoła, tak również są Ojcowie Literatury. Coetzee jest jednym z nich.

„Dziwniejsze brzegi. Eseje literackie 1986-1999” J.M. Coetzee
Marcin Cielecki

urodzony w 1979 r. – polski poeta, eseista, recenzent, pisarz.  Autor m.in. zbioru esejów Miasto wewnętrzne, książek poetyckich Ostatnie Królestwo, Czas przycinania winnic....