Dla naszego zbawienia
fot. tetiana shyshkina / UNSPLASH.COM

Pan Bóg nigdy nie wycofuje swojego planu wobec nas. Nie mówi: Drogi człowieku, skoro kombinujesz po swojemu, to sobie żyj po swojemu. Nie chcę, żebyś był zbawiony.

Katarzyna Kolska: „On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia” – powtarzamy te słowa co tydzień, nie do końca zastanawiając się nad tym, co mówimy. Co to znaczy, że Jezus nas zbawił?

Adrian Galbas SAC: Ściślej, mówimy: że Bóg „dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba. I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego”. To znaczy, że całe życie Chrystusa jest „dla nas i dla naszego zbawienia”. Wszystkie słowa i wszystkie Jego czyny. Ale kulminacją jest oczywiście misterium paschalne: męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Zbawiając, Chrystus uwalnia nas od śmierci wiecznej i daje życie. Pełne życie tu na ziemi i życie wieczne w Bogu.

Czy musiało się to odbyć aż w taki drastyczny sposób? Ojciec poświęca Syna – to wbrew ludzkiej logice.

To pytanie sugeruje, że Ojciec jest jakimś krwiożerczym i krwiożądnym Bogiem, który chce niewinnej krwi i okrutnej ofiary swojego Syna. Co to za Bóg, który potrzebowałby tak strasznego okupu? Kościół nigdy nie przyjął takich teorii. Popatrzmy na to z innej, pozytywnej strony. Tą pozytywną stroną jest miłosierdzie Boże. Otóż Bóg tak kocha każdego człowieka, że pragnie uchronić go od wiecznego potępienia, na które człowiek skazuje się poprzez swój grzech. Co więc robi Bóg? W Swoim Synu – Chrystusie – sam staje się człowiekiem i – jakby tego było mało – dobrowolnie przyjmuje na siebie każdy grzech człowieka. Całkowicie jednoczy się z człowiekiem. Bezgranicznie się z nim solidaryzuje. A następnie – przez śmierć i zmartwychwstanie – pokonuje grzech, otwierając przed człowiekiem jasną drogę, prowadzącą do pełni życia. Motywem działania Chrystusa jest więc Jego nieskończona miłość i miłosierdzie, a nie jakaś krwiożercza żądza Ojca.

Pan Bóg nie mógł nas inaczej zbawić? Musiało się to stać na krzyżu?

To się stało przez krzyż i zmartwychwstanie! Kiedy Chrystus wisiał na krzyżu, to też krzyczano: „Zejdź z krzyża”. I z pewnością mógł to zrobić. Jak mówi św. Augustyn: „Chrystus mógł zejść z krzyża, ale wolał powstać z grobu”. Bo właśnie w ten sposób udowodnił, że jest Bogiem.

Gdyby zszedł, to by nas nie zbawił?

<

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
||
Wyczyść

Zaloguj się