„Człowiek to nie jest piękne zwierzę” Barbary Skargi

„Człowiek to nie jest piękne zwierzę” Barbary Skargi

, 0 recenzji

Barbara Skarga, Człowiek to nie jest piękne zwierzę, Wydawnictwo Znak, Kraków 2007, s. 248

Temu, „kto się boi Czesława Miłosza”, poświęcony jest jeden z bardziej znanych artykułów, jakie znalazły się w tomie Człowiek to nie jest piękne zwierzę, zbiorze tekstów prof. Barbary Skargi. Abstrahując od tego, kto konkretnie się boi, można zaryzykować tezę, że te same osoby boją się autorki. Choćby dlatego, że Barbara Skarga należy do nielicznych już polskich autorytetów intelektualnych i moralnych. Tym bardziej należy się cieszyć, że jej teksty z ostatnich lat zostały zebrane w jednym tomie.

Większość tych rozważań czytelnik miał okazję poznać m.in. na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Gazety Wyborczej”. Wadą zbioru jest jego eklektyzm, nieunikniony w przypadku „składankowych” wydawnictw. Z tego samego względu niektóre stwierdzenia autorki powtarzają się w różnych tekstach. Znajdziemy tu rozważania stricte filozoficzne obok publicystycznych uwag i okolicznościowych artykułów. Od Arystotelesa do Gadamera. Od Aten do Jedwabnego. Teksty łączy to, co sama autorka nazywa „niepoprawnym humanizmem” – krytycyzm, ciągła podejrzliwość wobec „tu i teraz” współbrzmiąca z szacunkiem dla drugiego człowieka. Można nie zgadzać się z niektórymi, przedstawianymi przez panią profesor opiniami (np. negatywnym stosunkiem do lustracji). Można też postawić zarzut propedeutycznego sposobu poruszania niektórych zagadnień. Warto jednak podkreślić dyscyplinę myślenia, unikanie demagogicznych argumentów, oddzielanie własnych życiowych niepowodzeń czy nawet dramatów („kiedyś w grudniu 1955 roku wracałam ze Wschodu” – pisze autorka i tylko od nas zależy, czy domyślimy się, że wracała z łagru) od refleksji bardziej ogólnych…

To wszystko cechy tak rzadko w polskiej publicystyce spotykane, że za każdym razem godne odnotowania. Znamienny jest tu stosunek do naszego dziedzictwa historycznego, np. komunizmu; jasne oddzielenie grzechów systemu od jednostkowych pobłądzeń. Skarga ostrzega przed dzisiejszym rewolucyjnym zapałem, demagogami, naruszaniem prawa w imię „wyższych idei”. Przypomina, że to wszystko już było i, oczywiście, teraz może być już tylko farsą, bo świat nie jest czarno–biały.

Jeśli istnieje jeszcze jakiś etos inteligencki (a i nad tym autorka się zastanawia), to Barbara Skarga jest jedną z ostatnich jego przedstawicielek. Dlatego warto wsłuchać się w jej głos. Cichy, ale ważny. (JS)