10:15 do Torunia
fot. andres gomez uBT / UNSPLASH.COM

Kontemplatyk to nie ktoś, kto zabierze cię na Bukowe Berdo i wpadnie w zachwyt, lecz ktoś, kto zabierze cię w zwykłe miejsce i pokaże ci jego niezwykłość.

Czy wie ojciec, że morze ma codziennie inny kolor? – usłyszałem niespodziewanie od dziewczyny zajmującej się sztuką. Oczywiście nie wiedziałem. Bo niby skąd? Pochodzę z rejonu, który nazywa się bramą do Bieszczad, a tam, wiadomo, morza nie ma, a lasy wciąż takie same. A niebo? Niebo jak niebo. Niebieskie lub ciemne – gdy idzie burza.

Od dwóch lat mieszkam w Łodzi, do najbliższego lasu kilka kilometrów, pisząc ten tekst, spoglądam na odrapaną kamienicę widoczną z okna mojej klasztornej celi. Odpadający ze ścian tynk, czerwone cegły, pamiętające pewnie czasy wojny. Można by pisać sporo o tym, w jak brudnym miejscu przyszło mi żyć. Ale można spróbować spojrzeć inaczej. Za znudzenie nie odpowiada bowiem rzeczywistość, lecz to, że się jej uważnie nie przyjrzeliśmy.

Pamiętam historię opowiedzianą przez ojca Stanisława Gurgula OP. Kiedy polski dominikanin pracował w Kamerunie, w latach 80. zatrzymał się u niego Ryszard Kapuściński. Był właśnie w trakcie pisania książki Heban. Któregoś dnia jechali samochodem przez kameruński step. Dookoła monotonny krajobraz, co jakiś czas kilka drzew, trochę trawy, szara ziemia, piasek. Nic szczególnego. Nagle, ku zaskoczeniu zakonnika, Kapuściński poprosił, aby zatrzymać samochód. „Patrzyliśmy w to samo miejsce – wspominał ojciec Stanisław – ja nie widziałem nic szczególnego, ale Kapuściński robił świetne zdjęcia”.

Tradycja monastyczna uczy, by jak najlepiej smakować życie. Każdą chwilę, każdy moment. Kontemplatyk to nie ktoś, kto zabierze cię na Bukowe Berdo (według mnie najpiękniejsze bieszczadzkie pasmo) i wpadnie w zachwyt, lecz ktoś, kto zabierze cię w zwykłe miejsce i pokaże ci jego niezwykłość. Szkoła dla wyselekcjonowanych jednostek? Bzdura. Wystarczy wyłączyć telefon, posmakować chwilę i uważnie patrzeć. Wówczas nawet podróż osobowym pociągiem z Łodzi do Torunia może być interesującym przeżyciem i świetną szkołą kontemplacji. Mistycy powtarzają od wieków: nie zaczyna się od zmiany otoczenia, lecz od zmiany perspektywy.

Rozmowy straganowe

Na skrzyżowaniu ulic Zielonej i Żeromskiego ustawiam się w kolejce przed szarozieloną budką kiosku Ruchu. Za kilka minut odjeżdża mój tramwaj z dwunastym numerem, jadący na dworzec Łódź Kaliska. Przede mną ryneczek pełen straganów z warzywami, owocami i kwiatami. Miejsce okolicznych plotek i zupełnie niemiejskiej atmosfery. To najczęściej tu robimy z braćmi zakupy, gdy mamy obiadowy dyżur w klasztorze.

Sprzedawcy, inaczej niż w dużych marketach, zawsze coś doradzą, pochwalą, wypytają o pracę, rodzinę. I jeszcze te ich zdrobnienia: „już pakuję ogóreczki”, „znakomita rzodkiewe

Zostało Ci jeszcze 85% artykułu

Wykup dostęp do archiwum

  • Dostęp do ponad 5000 artykułów
  • Dostęp do wszystkich miesięczników starszych niż 6 miesięcy
  • Nielimitowane czytanie na stronie www bez pobierania żadnych plików!
Wyczyść

Zaloguj się

10:15 do Torunia
Krzysztof Pałys OP

urodzony w 1979 r. – dominikanin, rekolekcjonista, magister nowicjatu, prowadzi blog Światła Miasta, mieszka w Warszawie. Nakłade...

Produkt dodany do koszyka

Zobacz koszyk Kontynuuj zakupy

Polecane przez W drodze